|
|
Najlepsze aukcje!
FOTEL MASUJĄCY-MASAŻ SHIATSU,MP3- PRESIDENT USA (numer 337494144) #user_field #user_field .opis #user_field .panel MARKOS Sp.z o.o.05-070 Sulejówekul.Szklarniowa 57tel/fax 22 783 25 30 601 22 75 26 502 05 31 91e-mail. marek.was@wp...SYSTEM ALARMOWY SATEL CA-4V1, 2 CZUJKI RUCHU (numer 342937508) szablon1 e-commerce partners sp.z o.o. ul.Główna 23 42-280 Częstochowa tel.(034) 343 84 56 tel.(034) 343 89 18 tel.(034) 324 10 97 fax: (034) 387 10 10 mobil: 501 554 911 mo...
Czas na kawały!
No wiec, przyszedl facet do seksuologa i mowi:
- Panie doktorze, mam czlonka jak noworodek...
- Taki maly ?
- Nie, 3.5 kg, 55 cm
- Tym autobusem jezdze juz dziesiec lat!
- Cos podobnego! A gdzie pan wsiadl, jesli mozna wiedziec?
Pewien profesor mowi do studentow:
- Prosze zadawac pytania. Nie ma glupich pytan, sa tylko glupie
odpowiedzi.
Na to jeden ze studentow:
- Co sie stanie jesli stane obiema nogami na szynach tramwajowych, a
rekoma chwyce sie przewodu trakcji. Czy pojade jak tramwaj? (... )
computer12
Imagine that Cray computer decides to make a personal computer. It has
a 150 MHz processor, 200 megabytes of RAM, 1500 megabytes of disk
storage, a screen resolution of 1024 x 1024 pixels, relies entirely on
voice recognition for input, fits in your shirt pocket and costs $300.
What's the first question that the computer community asks?
Is it PC compatible?
Jada dwie dziewczyny w autobusie, tez jest straszny tlok. Jedna mowi:
- Wiesz, chyba zajde w ciaze.
- Tak! A z kim?
- Nie wiem, nie chce mi sie obrocic.
facet poklocil sie ze swoja zona i wieczorem zostawia jej na szafce
nocnej kartke: "stara, obudz mnie o szostej bo sie spoznie do roboty!".
Budzi sie rano, patrzy na zegar, a tu juz 9. Wsciekly chce przylozyc
zonie, ale patrzy sie, a tu na szafce jest kartka: "wstowej stary, juz
szosta!".
murzyni
Wiecie czym sie roznia murzuni od opon ???
opony nie spiewaja jak sie na nie zaklada lancuchy...
Pan pulkownik wyklada balistyke. Narysowal armate, cel i pocisk lecacy
po krzywej balistycznej. Tlumaczy, ze tor pocisku dlatego sie zakrzywia,
poniewaz gazy prochowe wyrzucaja go do gory a ziemia sciaga w dol. Na to
jakis zlosliwy student zapytuje:
-Obywatelu pulkowniku, a jezeli dzialo bedzie na okrecie, to nie bedzie
tam ziemi tylko woda. Jak to bedzie wtedy?
Pulkownik myslal dlugo, w koncu zakrzyknal z oburzeniem:
- My tu jestesmy wojska LADOWE!
Idac na uczelnie mijam na scianie pewnej kamienicy kilka napisow
spray'em, ktore zawsze wprawiaja mnie w dobry chomor ;-)
Pierwszy wyglada tak:
" Polska dla Polakow ! "
za jakis czas ktos dopisal:
" Ziemia dla Ziemian!"
a ostatnio pojawil sie:
" Ziemia dla Ziemniakow !"
to zauwazone przeze mnie graffiti:
Aby Polska w sile rosla
trza nam wodza a nie... osla
A ja widzialem kiedys w Polsce taki napis na murze:
OKO ZA OKO, ZAB ZA ZAB, TO DLACZEGO DUPA ZA PIENIADZE???
|> : Kot robi to poprawnie od 20cm wzwyz. Z wysoka tez
|> : spada na cztery lapy, tyle ze upadek pozbawia go zdrowia lub zycia
|> : (hm, 20m wydaje sie dla kota ciagle bezpieczne).
|> to szoste pietro :(
|> wiec jesli mozna prosic w imieniu kotow, to nie na beton lub asfalt...=
To przypomina mi anegdotke o studentach, ktorzy mieli kota w akademiku.
Mieszkali na 2. pietrze, i czasem (lekko sobie podchmieliwszy) wyrzucali
zwierze za okno, zeby popatrzec jak spada na 4 lapy. W nagrode za cierpienia
kot po powrocie dostawal budyn, ktory bardzo lubil. Wszyscy byli szczesliwi,
do momentu, gdy kolesie przeniesli sie na 11. pietro. Oczywiscie kota
juz nie wyrzucali, ale pewnego dnia zrobili budyn, kot go wyweszyl i,
biedak, sam wyskoczyl przez okno (po raz ostatni).
Opisy gg!
Tylko Ciebie chce możesz dotknąć mnie bardziej zbliżyć sie<3 :*:*:*
opuściłeś serce me...lecz ja nigdy...nie przetane...kochać Cie........
kawę spożywam, do pracy się podrywam
co tak kurwa napierdalasz tymi pinglami po moim opisie?
Radość nadzieja rzecz oczywista
Grzeczne dziewczynki dostaną się do nieba, niegrzeczne-wszedzie ;P
Stara miłość nie rdzewieje.
KOcham Cie A Ty mnie Nie Czemu Ja tesknie za taba a ty nie wiesz Kocha
CHŁOPKA JEST JAK PAPIER TOALETOWY.ALBO ZASRANY ALBO ZAJĘTY!
MiłośćToMałeSłowChoćWieleZnaczeJedenmudajeRadośćDrugiemuŁzyRozpaczy !!
Strefa gracza...!
Simon the Sorcerer II: The Lion, the Wizard and the Wardrobe Druga część zabawnych przygód młodego adepta magii Simona. W wyniku knowań złego czarnoksiężnika Sordida pozornie zwyczajny nastolatek Simon trafia do krainy pełnej elfów, goblinów i brzydkich księżniczek. Aby wrócić do swojego świata, musi odnaleźć magiczne paliwo do czarodziejskiej szafy, która na czas całej draki dość niespodziewanie stała się urządzeniem do podróży między wymiarami. Uplink: Trust is a Weakness Uplink to dzieło angielskiego zespołu Introversion Software. Pozwala graczom na przeistoczenie się ze zwykłego użytkownika komputerów w tajnego agenta/hackera pracującego dla dużych, międzynarodowych korporacji. Naszym chlebem powszednim stanie się łamanie zabezpieczeń konkurencyjnych firm, włamywanie się do ich systemów, wykradanie tajemnic przemysłowych, sabotowanie pracy, a nawet szantażowanie i straszenie ich pracowników. Za każde dobrze wykonane zlecenie dostajemy określoną ilość pieniędzy, które możemy przeznaczyć na rozbudowę swojego sprzętu komputerowego i zakup nowego oprogramowania. Każdy nowy gadżet zwiększa naszą skuteczność, a to wydatnie podnosi naszą reputację w branży i tym samym cenę usług.
Wiedza powszechna!
Polska. Gospodarka. Budownictwo
Polska. Gospodarka. Budownictwo Budownictwo w okresie międzywojennym było ważnym elementem w polityce gosp. państwa, m.in. jako narzędzie walki z bezrobociem. Okresami intensywnego jego rozwoju były lata 192629 i 193339. Do największych inwestycji budowlanych należały: port w Gdyni oraz wiele obiektów w COP, m.in. elektrownie wodne w Rożnowie i Myczkowcach, cieplna w Stalowej Woli, huta żelaza i stalownia w Stalowej Woli, fabryki broni w Radomiu i Mielcu, chem. w Niedomicach; łącznie na COP przeznaczono 400 mln zł; całości inwestycji nie ukończono. W budownictwie mieszkaniowym występowały znaczne dysproporcje regionalne, a w miastach dzielnicowe. Po I wojnie świat. we wsiach wschodniej Polski ponad 95% budynków było zbud. z drewna, na krańcach południowo-wschodnich przeważały domy z gliny; jedynie w Polsce północnej i zachodniej znaczną część stanowiły budynki murowane. Wobec trudnej sytuacji mieszkaniowej, zwł. na ziemiach wschodnich i południowo-wschodnich, wprowadzono...Niemcy. Teatr.
Niemcy. Teatr. Początki teatru niem. sięgają X w. i wywodzą się z obrzędów liturgicznych; w XV w. głośne były widowiska pasyjne w Alsfeld, Lucernie i Frankfurcie n. Menem, od 1633 w Oberammergau (także obecnie przedstawiane); w XI w. pojawiła się sztuka kuglarzy i mimów, prekursorów epickiej twórczości lud.; w XIII w. na dworach książęcych występowali tzw. minnesingerzy; XVXVIII w. na niem. scenach wystawiano widowiska mięsopustne, tzw. Fastnachtspiele. Wraz z rozwojem renesansu wzrastało znaczenie, powstałego pod koniec XV w., teatru szkolnego, gł. jezuickiego; w szkołach i na uniw. wystawiano dramaty gr. (Arystofanes) i rzymskie (Terencjusz, Plaut, Seneka) oraz ich niem. naśladownictwa (początkowo w języku łac., od poł. XVI w. tłumaczone na język niem.); repertuar taki wymusił zamianę średniow. sceny symultanicznej na renes. scenę celkową (terencjańską), wywarł także znaczny wpływ na rozwój teatru lud. oraz na dramat lit. (M. Opitz, A. Gryphius). Wędrowne zespoły wł., przyje...
Encyklopedia!
DELHI Delhi, mauzoleum Humayuna, 1564
Delhi, widok z Delhi Dźami Masdźid
stolica Indii, nad rz. Jamuna, w zach. części Równiny Gangesu; 10,3 mln mieszk. (2003), trzecie pod względem liczby ludności m. kraju (po Bombaju i Kalkucie); jeden z gł. ośr. gosp., kult. i nauk.; różnorodny przem., gł. włókienniczy, odzieżowy, skórzano-obuwniczy, spoż.; produkcja samochodów osobowych, zegarków, rowerów; wielowiekowe centrum handlu i rzemiosła artystycznego (wyroby ze srebra, złota, kamieni szlachetnych, kości słoniowej); liczne uczelnie wyższe (4 uniw., zał. 1920, 1922, 1969, 1985) i instytuty nauk.; międzynar. port lotn.; dwie wyraźne części: Stare D., gęsto zaludnione (90% mieszk. stol.), z dzielnicami tradycyjnego rzemiosła, bazarami, zabytkami, i nowoczesne Nowe D. w płd. części, zbudowane przez Brytyjczyków po 1911 na cele stołeczne (budynki ministerstw i urzędów, gmachy użyteczności publicznej, rezydencje). Według Mahabharaty w I tysiącleciu p.n.e. stol. królestwa Pandawów pn. Indraprastha, ...ESTONIA Estonia, Tallin, dawny klasztor kawalerów mieczowych na wzgórzu Toompea
Estonia, wyspa Muhu
państwo w płn.-wsch. Europie, nad zatokami Fińską i Ryską M. Bałtyckiego; graniczy z Federacją Rosyjską i Łotwą; powierzchnia 45 227 km2 wraz z 1520 wyspami, zajmującymi blisko 10% terytorium (najw.: Sarema dawn. Ozylia, Hiuma, Muhu); 1,2 mln mieszk. (2004); stolica Tallin (dawn. Reval), 372 tys. mieszk.; gł. miasta: Tartu (dawn. Dorpat), Narwa, Kohtla-Järve, Pärnu (Parnawa); j. urzędowy estoński, nadto w użyciu rosyjski; jednostka monetarna: 1 korona estońska = 100 senti; PKB na 1 mieszk. 11 000 dol. (2002).
Wielka literatura!
do zrozumienia, że nie ma zamiaru puszczać pary z ust. To, że nasze spotkanie nie skończyło się żadnym bardziej drastycznym wyskokiem z mojej strony - było wyłączną zasługą Ola, bo ja gotowałem się jak rosół w garnku! Po prostu Olo przykręcił pode mną gaz. Szczęście nie jest kolorem atramentu - napisał ktoś. Może Maurois. Może Zweig. Nie pamiętam. Szczęście nie jest kolorem atramentu i trudno mi opisać pewien wieczór spędzony u Mady na dzień przed jej wyjazdem do babci. Mada była wtedy sama, bo matka i Ala wyjechały wcześniej do Wisły. Nie zaprosiła mnie do siebie i wiedziałem, że nie zaprosi.
- Naprawdę nie mogę zjeść z tobą kolacji? - zapytałem, kiedy robiła zakupy w Samie.
Zaczęła gwałtownie układać w koszyku nieliczne sprawunki. Głuptasie... - myślałem - przecież chcesz! Wreszcie uniosła głowę i spojrzała na mnie z zakłopotaniem, niepewnością i tęsknotą. Tęsknota była też w tym wzroku, była na pewno. Można tęsknić za kimś będąc] o dwa kroki. Sam najbardziej tęskniłem za Madą
nic poganiał. Jechałam na długich światłach, z narażeniem życia i mienia, piszcząc oponami na zakrętach i nie patyczkując się z przepisami ruchu. Wjechałam pod włos w jednokierunkową ulicę, która na szczęście był zupełnie pusta. Zaczynało mnie wypełniać coś potężnego.
- Teraz w lewo! - rozkazał Marek.
- Tam nie ma drogi! - zaprotestowałam ze świętym oburzeniem.
- Wszystko jedno! Przejedziesz! Pośpiesz się! Przede mną pojawiły się roboty drogowe. Pomyślałam, że wola boska, co będzie, to będzie. Samochód sadził skokami po jakichś wądołach, chwała Bogu niezbyt długo, zanim zdążył się rozlecieć, w poprzek wyrosło znienacka ogrodzenie z siatki. Brama w nim był zamknięta. Niewiele brakowało, a próbowałabym ją staranować, na szczęście Marek mnie powstrzymał.
- Stój, dalej nie trzeba! - krzyknął, wyskakując jeszcze w biegu. Przelazł przez dziurę w siatce i pognał przed siebie.
Zatrzasnęłam drzwiczki, przelazłam również przez dziurę i rzecz jasna pognałam za nim. Drogę oświetlały mi przez
zwiskiem. Dzwonek. Wiedziałam, że dojdę tu w końcu. Wiedziałam świetnie i tylko udawałam przed sobą, że idę bez celu. Jeżeli nie powinnam odsyłać łańcucha, jeżeli zrobiłam źle, to ona musi o tym myśleć. Obciąża mnie. Kiedy zadzwonię, otworzy mi drzwi i zobaczę w jej oczach nienawiść, tę samą, którą widziałam w oczach Wojtka. Nie! za nic!
Drzwi uchyliły się lekko i ona spojrzała.
- Ach... to ty! - była zaskoczona i przyglądała mi się niepewnie. - Usłyszałam kroki na schodach i myślałam... proszę cię... wejdź!
Weszłam.
- Byłam u kapitana Ligoty. Dostałam wezwanie dziś rano... wiem już o wszystkim i chciałam się zapytać, czy ma pani jakieś nowe wiadomości...
- Rozumiem... tak, mam wiadomości! - ożywiła się. - Milicja znalazła skuter! To nie Marcin...
- A kto? - spytałam bezmyślnie.
- Nie wiem kto. Ktoś inny, nie Marcin!
Nie Marcin! Nie Marcin! Wreszcie dotarło do mnie.
- Rozbierz się, Mada, zdejmij płaszcz!
- Mogę tu zostać chwilę?
- Oczywiście, że tak! - odparła tym swoim uprz
|