|
|
Najlepsze aukcje!
INTERNET WSZĘDZIE - ANTENA 12dBi WYSYLKA GRATIS (numer 338615613) Zobacz moje komentarze Wpłata na konto bankowe- 9,01 Zadaj pytanie sprzedającemu Wyślij wiadomość sprzedającemu Pobranie pocztowe - 17,01 Zapraszamy na nasze aukcje 0 695997876 Przesyłka kurierska - 24,01 Numer konta otrzymasz po zakupie BRAK SYGNAŁU LUB SŁABY SYGNAŁ W TWOJEJ SIECI WIFI? NARESZCIE KONIEC UDRĘKI ZE ZRYWAJĄCĄ SIECIĄ - WOLNYM INTERNETEM ITD. Najmocniejsza na rynku antena dookólna wkręcana bezpośrednio do ACCES POINTA - ROUTERA lub do sieciowej karty bezprzewodowej o mocy 9~12dBi 2,4GHz ze złaczką RP-SMAm Antena wewnetrzna, która dzięki swej uniwersalnej konstrukcji doskonale wzmacnia już posiadany sygnał sieci bezprzewodowej w domu, pracy czy też w podróży. Może być wykorzystywana zarówno z urządzeniami przenośnymi (laptop) jak również z urządzeniami aktywnymi (Access Point, karta bezprzewodowa PCI lub USB, itp). Anteny wysyłamy natychmiast - nie mu...TORBY WORKI POKROWCE PRÓŻNIOWE 3szt. ZOBACZ HIT (numer 336968132)
Witam na mojej aukcji.
Mam do zaoferowania
Torby zamykane próżniowo firmy Betterware.
Cały stos ubrań po włożeniu do zamykanej próżniowo torby zmniejsza czterokrotnie swoją objętość! Zamiast zapełnionych po brzegi szaf i półek zyskujesz porządek i dużo miejsca! Ubrania przechowywane bez dostępu powietrza dłużej wyglądają jak nowe! Dwie w rozmiarze jumbo: 60 x 105 cm, jedna: 55 x 85 cm. W zestawie także plastikowa łopatka do wypychania pęcherzyków powietrza z torby.
Wystarczy użyć zwykłego odkurzacza.
Torby wielokrotnego użytku.
ZALETY:
ponad 2-krotnie zmniejszają objętość pościeli, ubrań czy pluszowych zabawek,
umożliwiają zaoszczędzenie aż 75% miejsca,
bardzo wytrzymałe i trwałe,
hermetyczne: chronią przed kurzem, brudem, wodą, wilgocią, insektami,
przechowywane rzeczy są tak doskonale zabezpieczone, że można je przechowywać w garażu, piwnicy itd.,
można używać ich wielokrotnie,
ubrania po wyjęciu z toreb są świeże i nie są po...
Czas na kawały!
--
Yuppie Shit: It's my shit! All mine! Isn't it beautiful?
An Employer: Shit happens, and rolls down hill.
An Employee: I've done my shit, so can I take the day off?
This shit's not part of my contract.
Environmentalism:
Shit is biodegradable.
Heisenbergism: Shit happened, we just don't know where.
Quantum Shittydynamics:
Shit happens only in well-defined quantities.
Einsteinism: Shit is Relative.
Reaction to Seeing your Mother-in-law:
Relatives are Shit.
Washington: I cannot tell a lie--shit happened.
Lincoln: Four score and seven shits ago...
Nixon: Shit didn't happen, and if it did I din't know anything
about it.
Reagan: Well, I do believe that shit happened. I was just taking a nap.
Quayle: Whye doe peopl treate mee lik shite?
Clinton: I didn't inhale this shit.
I tried this shit ...
Rozmawiaja dwaj ginekolodzy:
- Wiesz,wczoraj mialem pacjente, ktora miala lechtaczke jak cytryna.
- Taka zolta?
- Taka kwasna.
To jest tekst z mojego wlasnego wypracowania z liceum:
"Pan Tadeusz" Mickiewicza jest niesmiertelny bo sa w nim opisy
wschodow i zachodow slonca, a slonce ciagle jeszcze wschodzi i
zachodzi.
Efekt byl zamierzony - glupi temat -> glupie wypracowanie. ;-)
*znik*
Spotykaja sie dwa plemniki na scianie i jeden mowi do drugiego :
- Ale ta dzisiejsza mlodziez rozrzutna.
- Kocha... nie kocha... kocha...
nie kocha... nie kocha... Kelner!
Daj jeszcze setke!!
podwojny_czlonek
Przychodzi facet z rozdwojonym czlonkiem do burdelu i mowi, ze chce taka
nietypowa usluge.
- Nie ma sprawy, pokoj 203, tylko prosze nie zapalac swiatla, bo nie bedzie
pan obsluzony - mowi burdel-mama.
Facet poszedl, znalazl po ciemku jakies dwa otwory, sprawe zalatwil i wychodzi.
Przy drzwiach pomyslal, ze skoro jest juz po fakcie, to sobie zapali swiatlo
i zobaczy, co to bylo. No i zapalil. Na srodku pokoju siedzi murzyn ze straszniewielkim nosem i sie pyta:
- Masz syfa?
- Nie...
Na to murzyn przytkal palcem dziurki w nosie i YYCHHH - wciagnal cala jego
zawartosc.
- Jakich p?yt s?ucha si w Wźchocku?
- Chodnikowych!
W wojsku niemozliwe sa tylko cztery rzeczy:
-okopac sie w wodzie;
-przewrocic helm na lewa strone;
-odkrecic orzelka od helmu (bo jest namalowany )
-zgwalcic sprzataczki z kompanii ochrony (bo tam nie ma sprzataczek)
I maz wyniosl z pozaru swoja swiezo upieczona zone...
Przychodzi (G)ostek do (D)entysty, ale sie boi. Dentysta go posadzil
na foteliku, ustawil, ale za cholere nie moze gosciowi otworzyc geby.
D: Pan jest zestresowany, niech pan idzie na przeciwko do baru i
golnie sobie setke na odwage.
Po 5 minutach gosciu wraca do gabinetu, siada na fotelu i mowi ze
zdecydowaniem:
G: Noooo! Rusz mnie teraz, ty pieronie!
Opisy gg!
Czegoś mi brak,czegoś pięknego...Twej obecnośći,czyli...MIŁOŚCI
Moja dusza jak na skrzydłach, wznosi się do nieba...
Gdzies daleko na gondoli młoda para sie .......(kłuci)
RewolucjaWGrilowaniuŻarkiŁatwopałkiOdJednejZapałki 2w1Brykiet+Podpałka
CH-W-D-P... chowaj wino do plecaka...:)
Szkoła naszym wspólnym więzieniem.::--)
klientka chciała na łyso, a potem mówi, że to taki prima aprilis :|
\\_/\\_/\\_/ wpadłeś\\_/\\_/\\_/\\_/\\_/\\_/
miłość zabija miłość rani miłość odchodzi i życie chrzani :-(
JuSt LeT U leAvE wiThOut a tRaCe
Strefa gracza...!
Knights & Merchants: The Shattered Kingdom Knights and Merchants to gra strategiczna, która przeniesie cię w niezwykłe czasy średniowiecznej Europy. Gracz wciela się w rolę podrzędnego dowódcy armii królewskiej. Spisek uknuty przeciw królowi, doprowadził do rozbicia potężnego państwa na małe księstewka.Hannibal: Vengeance of Carthage Hannibal: Vengeance of Carthage to gra będąca swoistym skrzyżowaniem gatunków: łączy w sobie elementy strategiczne i role-playing. Jak mówi to sam tytuł, twórcy proponują nam wycieczkę w czasy starożytne.
Wiedza powszechna!
Hiszpania. Literatura.
Hiszpania. Literatura. Mianem literatury hiszp. określa się piśmiennictwo w języku kastylijskim; nie obejmuje ona utworów w języku katalońskim, baskijskim, dialekcie galisyjskim oraz piśmiennictwa hispanoamerykańskiego. Początek tej literatury stanowi bogata twórczość wędrownych żonglerów (anonimowy epos rycerski Pieśń o Cydzie ok. 1140) i wykształconych klerków (gł. duchownych; poezja Gonzalo de Berceo); na rozwój prozy w XIII w. wpłynął Alfons X Mądry; poezję XIV w. reprezentowali: J. Ruiz i P. López de Ayala (także historyk), prozę Juan Manuel; proza XV w. miała charakter satyr.-dydaktyczny i hist., ukształtował się też romans rycerski (Amadís de Gaula); rozwinęła się anonimowa twórczość poet. w formie → romancy; liryka nawiązująca do wzorów wł. i antycznych (markiz de Santillana, G. i J. Manriqueowie, J. de Mena) zapowiadała renesans; w teatrze pojawili się 2 autorzy przygotowujący jego późniejszy świetny rozwój w XVI i XVII w.: J. del Encina, zw. patriar...romańska sztuka,
romańska sztuka, romanizm, styl w dziejach sztuki eur. występujący między sztuką przedrom. a gotycką. Pierwsza wielka formacja stylowa dojrzałego średniowiecza, ogarniająca całą podporządkowaną rzymskiemu Kościołowi Europę, sięgająca też na Bliski Wschód (wyprawy krzyżowe); wyrósł na podłożu sztuki karolińskiej, przedrom. (w Niemczech ottońskiej) i bizant., częściowo także sztuki islamu. Sztuka rom. była gł. sztuką sakralną, jej ośr. były klasztory (benedyktynów, cystersów, norbertanów, kanoników regularnych) i stolice diecezji, na rozwój sztuki wpływał też patronat cesarstwa (w Niemczech) i panów feud.; kościoły, symbolizujące Królestwo Boże miały programy treściowe przekazywane przez rzeźbę arch. i uzupełniane przez malarstwo ścienne; materiałem budowlanym był starannie obrobiony cios kam., tworzący grube mury o niewielkich otworach przesklepianych półkoliście; w świątyniach, przeważnie bazylikowych, przejrzysty układ spiętrzonych brył o określonej hierarchii; wnętrza, z ar...
Encyklopedia!
RYDZ ŚMIGŁY Edward Rydz Śmigły ? prasowy fotomontaż, a raczej apoteoza marszałka armii polskiej
Edward Rydz Śmigły
marszałek Polski, polityk; absolwent ASP w Krakowie i Wydziału Filozoficznego UJ; od 1908 w Związku Walki Czynnej; od 1912 w Związku Strzeleckim (komendant oddziału we Lwowie); bliski współpracownik J. Piłsudskiego; podczas I woj. świat. w Legionach Pol. (m.in. d-ca 1. pułku piechoty, potem I Brygady); od 1917 Komendant Gł. konspiracyjnej POW; 1918 minister wojny w rządzie I. Daszyńskiego; 1919-20 podczas wojny pol.-ros. kolejno d-ca I Dywizji Legionów (zdobywca Wilna i Dyneburga), d-ca 3. armii (7 V 1920 zajął Kijów) i Frontu Środk., w bitwie w-wskiej dowodził grupą przeprowadzającą decydujące uderzenie nad Wieprzem, w ostatniej fazie wojny d-ca 2. armii w bitwie nad Niemnem; 1926 poparł Piłsudskiego podczas przewrotu majowego; od 1935 jego następca na stanowisku generalnego inspektora sił zbrojnych (wódz nacz. na wypadek wojny); od 1936 marszałek Polski, zainicjował 6-letni plan...POLSKA. MUZYKA LUDOWA Występy zespołu regionalnego w Łopusznej
Waldemar Świerzy, Mazowsze, plakat, 1962
pozostaje w ścisłych związkach z muzyką zach. Słowian (Słowacy, Czesi, Morawianie, Łużyczanie), wykazując także pewne podobieństwa do folkloru muzycznego narodów wsch.- i płd.-słowiańskich (np. Serbów, Macedończyków). Wykopaliska ujawniły istnienie na ziemiach pol. w okresie neolitu instrumentów z grupy prymitywnych membranofonów i idiofonów (bębny gliniane, kołatki, grzechotki); w okresie chrystianizacji plemiona pol. używały już chordofonów smyczkowych i szarpanych (np. prymitywne gęśle odnalezione w okolicach Opola), aerofonów (flety, piszczałki kościane) oraz idiofonów (neolityczne bębny gliniane), które towarzyszyły obrzędom religijnym (świadczą o tym wzmianki w dokumentach kościelnych). Na pocz. XIV w. pojawiają się pierwsze próby dokumentacji materiału melodycznego p.m.l., wpisane w kompozycje dworskie lub mieszczańskie; również pol. muzyka religijna w dość szerokim zakresie wykorzystuje elemen...
Wielka literatura!
t.
- Nie trzeba, ona ma praczkę, wszystko oddaje do praczki.
- A jak tam jest z gosposią? Istnieje jakaś? Mąż mnie może nie poznać, ale co do gosposi, niech pan nie żywi złudzeń.
Pan Palanowski zrobił się nie ten sam. Z nie słabnącym zapałem rozwiewał moje wątpliwości i niepokoje. Gosposia jest, owszem, ale dostanie urlop na miesiąc i na oczy jej nie zobaczę. Razem z mężem, w warsztacie, pracuje człowiek, który właśnie się zwolnił, i zostanie przyjęty nowy, który mnie nie zna. To znaczy prawdziwej żony nie zna. Garderoba.... Do dyspozycji będę miała bez mała cały magazyn odzieży całkowicie nowej albo prawie nowej, żeby mi nie było przykro chodzić w cudzych kieckach. Także obuwie.
- Bo widzi pani - wyznał tajemniczo. - My się z tym pomysłem nosimy już od pewnego czasu. Basieńka... to znaczy ta pani, o której mowa, na wszelki wypadek już od zimy kupuje mnóstwo nowych rzeczy, nie nosi tego, nie nadążyłaby zresztą, tylko rozrzuca po mieszkaniu. Przez kilka dni to się poniewiera na wier
ja uczyniła z paru pierwszych dni w Sedelnikach nieznośny koszmar. Cóż znaczy jednak zmienić miejsce? Los, który w sobie niesiemy, każdy skrawek ziemi upodobni do poprzedniego. Gdziekolwiek zatrzymamy się, zawsze i natychmiast znajdą się ludzie, których pod innymi postaciami znaliśmy dawniej. Iluż Grzegorzów Litowków prowadziła Anna w późną noc po wąskich i ciemnych schodach do swego pokoju? Ilu Jabłońskich, trzymając ją w ramionach, zwierzało się z brudnych przeżyć? Ile pijanych ciał kołysała na swoich piersiach i biodrach? Nic się nie zmienia. Czasem zdaje się, że życie wcale naprzód nie biegnie i długi ciąg lat obraca się w jednych ścianach, wśród zbiegowiska tych samych twarzy. Dnie zasuwają się jeden w drugi, noc wpełza w noc następną. I nic, ani cierpienie, ani radość, ani strach nie rozłamią tych ciasnych obręczy. Wieczna niewola! Upodlenie, okrucieństwo, pogarda, brud ściekający ze wszystkich rynsztoków - oto pokarm codzienny. Ludzie jak wściekłe psy trą się w tym gnojowisku. O
ystne. Już to samo, że proboszcz sedelnicki różnił się od wielu swoich kolegów, usposabiało go dzięki wrodzonej przekorze przychylnie. Teraz wydawało mu się, że nikt inny, tylko ten człowiek może mu pomóc. Nie wiedział w czym i w jaki sposób, poszedł za odruchem.
Minąwszy drogę, pchnął furtkę i ścieżką biegnącą ogrodem wśród zeschłych i w mroku szeleszczących słoneczników podszedł do plebanii. Od frontu była ciemna, tylko z boku, najwidoczniej z okna kuchennego, padała na trawnik smuga słabego światła.
Seweryn zatrzymał się.
Ogród pełen ostrych chrzęstów, zdawał się razem z wiatrem unosić ku górze i tam w ciężkich ciemnościach stał nieruchomy jak chmura gradowa. Z daleka niezmiennym bełkotem dobiegał młyn.
Seweryn był już pewny, że ksiądz wyszedł z domu. Pomyślał: nie ma sensu zachodzić na plebanię. Ale gdy wyobraził sobie drogę powrotną: długą, wiejską ulicę wśród chat milczących i pod niebem, które żadnym głosem nie odpowie niepokojowi, szybko podszedł do drzwi i mocno zapukał. C
|