|
|
Najlepsze aukcje!
Zrób sobie energy drinka!!!!!!!!! Red Puls +bonus (numer 340677383)
Czym jest Red Puls
Czym
jest Red Puls ?
To zakrecony
energy drink o tradycyjnym smaku i aromacie istniejacych napojów energetycznych! Za cene jednej puszki dostajesz super
wydajna tube z 20 (10 + 10 gratis!) tabletkami do rozpuszczenia w
wodzie!
Po
przygotowaniu otrzymujesz wyjatkowy napój wspomagajacy dlugotrwala
prace, nauke, jazde samochodem, zabawe... pomaga w milosci!
Uwaga Nowe Bonusy - sprawdź niżej
RedPuls zwieksza:
- czujnosc umyslu,
- zdolnosc koncentracji,
- wytrzymalosc organizmu.
...BEZPOŚREDNIO mieszkanie 93 m2 WARSZAWA, Mokotów (numer 341858077) Sprzedam BEZPOŚREDNIO mieszkanie na Starym Mokotowie, na granicy ze Śródmieściem, przy ul. Wiśniowej - między Rakowiecką i Narbutta. Mieszkanie ma powierzchnię ok. 93 m kw. Składa się z 3 pokojów, z których każdy ma niecałe 20 m kw. powierzchni. Oprócz tego jest hall ok. 14 m kw., 2 garderoby, przedpokój, kuchnia ok. 14 m kw. oraz łazienka z wanną z jacuzzi oraz drewnianymi meblami i osobno wc oraz małe pomieszczenie na pralkę. Mieszkanie jest usytuowane w przedwojennej kamienicy z 1938 roku, na wysokim parterze, a okna od ulicy są oddzielone ogrodzonym ogródkiem.
CENA: 999 tys. zł.
Telefon kontaktowy 608030488. Proszę nie dzwonić z agencji.
Czas na kawały!
Walesa wybral sie z malzonka na premiere baletu "Jezioro Labedzie". Tuz po
rozpoczeciu, nasz zmeczony maz stanu usnal. Obudzily go oklaski po zakonczeniu
przedstawienia. Nieco zmieszany Walesa pyta sie wspolmalzonki:
- Danka, czy ktos zauwazyl ze troche przysypialem?
Odpowiedz:
- Ci na widowni to nie ale ci na scenie to zaraz jak zasnales zaczeli chodzic
na palcach.
Jest Srodek II wojny Swiatowej. Do zakonspirowanej lesnicz˘wki
zbliza sie grupka ludzi, wygladajacych na partyzant˘w. Pukaja
do drzwi:
- Puk puk!
- Kto tam?
- To my! Partyzanci!
- A ilu was jest?
- dreizehn!
- Co robi seksowna blondynka, kiedy wstaje rano?
- Idzie do domu!
W autobusie MZK jedzie kobietka (inna niz wyzej). Jest
tlok, a ze ma ona katar wyjmuje biala chusteczke by sobie wytrzec nosek,
niestety nie udalo jej sie to bo chusteczka wypadla jej z rak. Pech chcial
ze spadla mniej wiecej na krocze faceta ktory spokojnie siedzac podziwial
miasto przez szybe. Kobietka sie speszyla bo nie chce tak facetowi
siegac miedzy nogi, a ten z kolei zauwazyl ze ludzie w autobusie
tak jakos dziwnie na niego patrza i sie smiaja. Facet podarzyl swym
wzrokiem za spojrzeniami pasarzerow iii... No tak... Zaczerwienil sie...
Powoli rozpiol rozporek... wepchnal biala materie w spodnie...
zapial rozporek i dalej podziwiac swiat za oknem.
Przychodzi starszy goscio do lekarza i mowi:
- Panie doktorze. Jestem wprawdzie troche podstarzaly, ale chcialbym
jeszcze miec dziecko.
Lekarz na to:
- To nic dziwnego, zdarzaly sie juz takie przypadki, ale zeby byc
pewnym musimy zbadac pana nasienie. Prosze tu jest sloiczek (podaje mu
malego Twist-off'a), pojdzie pan za ten parawan i zrobi co trzeba.
Dziadek wybral sie za parawan. Po chili slychac ciche pojekiwania, z
czasem zmieniajace sie w w jakies niesamowite odglosy wysilku, parawan
zaczyna sie niebezpiecznie chwiac. Nagle wszystko cichnie. Goscio
wychodzi z za parawanu. Wyglada jak obraz nedzy i rozpaczy. Mowi:
- Panie doktorze. Probowalem prawa reka, probowalem lewa reka i za
cholere nie moge odkrecic tego sloika.
Tu radio BBS, nadajemy wiadomosci wieczorne:
Dzis rano wojska chinskie zaatakowaly ogniem z mozdzierzy i ckm'ow
pracujacy spokojnie w polu radziecki traktor. Traktor odpowiedzial
ogniem rakietowym i odlecial w kierunku Moskwy.
- Tu wieza, tu wieza, 747 odezwij sie!
- ...
- Tu wieza, 747, do cholery! Kapitan!!!
- hik... epf... ka..kapitan nie hik nie moze... teraz podejsc!
- A co mu sie stalo?
- hik... hik... jest... kompletnie... zalany!
- To dajcie drugiego pilota!
- efp... bleeee... uh... drugi piiiiilot... hik, nie moze podejsc...
eee, jest kompletnie... fffff... wciety!
- Do cholery! To dajcie stewardese!
- Ste... hep... buuu stewar... desa nie moze podejsc bo ... uf..ep...
jest kompletnie... pffff pijana...
- A z kim ja wogole rozmawiam?
- Epf, jak to, hik, z kim? Hik, tu hep, automatyczny pilot!
Urodzilo sie facetowi dziecko .. rozentuzjazmowany facet w poczekalni
wypada na lekarza ktory odbieral porod:
Facet : - panie doktorze jak tam dziecko chlopczyk czy dziewczynka !!
Doktor: - no wie pan w zasadzie wszystko jest w porzadku jest tylko
maly problem.. dziecko nie ma raczek i nozek ..
F: -to nic wazne ze jest ! ale poza tym jak tam ..niech pan opowiada!!
D: -no dobrze tylko jest jeszcze maly problem..dziecko nie ma
tulowia..
F:- ale to nic to nic ale pozatym jak przebiegal porod jak bylo..!!
D: - wporzadku ale mamy maly problemik ...ono nie ma glowy ..TO JEST
UCHO..
F: - to nic to nic ale pozatym jak sie czuje ..jak sie odbyl porod
niech pan opowiada ..
D: - wie pan, wszystko dobrze, ale mamy jeszcze jeden problem..
To ucho nie slyszy !
of_the_lord1
What's white and falls from the sky?
The coming of the Lord.
*Domysl*
- Nasz syn znow podbieral mi pieniadze z portfela.
- Dlaczego myslisz,ze to nasz Znikus? Moze to ja wzielam pieniadze? - broni
matka Znika.
- To niemozliwe, w portfelu tym razem cos zostalo...
Opisy gg!
Pierwsze westchnienie miłości to ostatnie westchnienie rozumu
Kocham mamę kocham tatę a najbardziej ich wypłatę
Na Górze Róże Na Dole Dęby Jak Ktoś Cię Nie Lubi Zajeb Mu W Zęby!=D
Kobieta piękna i mądra to albo Diabeł, albo cały ich szwadron..!!!
Please forgive me... I can
"Can I talk to you Comfort you Let you know I care for you"
chcesz miec pyte dorza podejc do niej z rorza
"Kochać- jak to łatwo powiedzieć"
( ^ ;* ) BoLi ;(
BabY Do GaRoooFFF !!!!
Strefa gracza...!
Hellforces Podczas nieetycznych eksperymentów, biofizyk Henry Alfred Cole odnajduje sposób na oddzielenie duszy od ciała i wykorzystuje ją jako alternatywne źródło energii. Przy okazji okazuje się, że bezduszne istoty przeobrażają się w pospolite zombie, co gorsza, w ciele jednego z nich pojawia się demon Baphomet, który rozpoczyna szerzenie kultu Lucyfera. Celem diabelskiego pomiotu jest otworzenie bramy, dzięki której Lucyfer wraz ze świtą upadłych aniołów dostanie się do świata ludzi. Kult rozszerza się w iście katastroficznym tempie i wkrótce potem świat zalewa inwazja satanistów, pragnących tylko jednego: piekła na ziemi.East Front II Możliwość wpływu na wydarzenia na frontach II Wojny Światowej zawsze elektryzowała wyobraźnie prawdziwych strategów. Od początku istnienia gier komputerowych powstawały gry strategiczne nawiązujące do wielu wojen. Wtedy też wykształciła się grupa gier określanych jako strategie turowe, które były niczym innym jak przeniesieniem planszowych gier wojennych na ekrany komputerów. Należy zaznaczyć, że są to pozycje przeznaczone dla wąskiego grona graczy. Od wielu lat firma Talonsoft ze zmiennym skutkiem próbuje nadal rozwijać ten gatunek.
Wiedza powszechna!
Mołdawia. Literatura.
Mołdawia. Literatura. Najstarsze zachowane zabytki lit. w języku staro-cerkiewno-słow. pochodzą z XIV w.; pierwsze pisane zabytki w języku rumuńskim (dokumenty, przekłady ksiąg rel.) powstały w XVI w.; w XVII w. rozwinęło się piśmiennictwo rel. (metropolici: Varlaam i Dosoftei), historiografię XVII oraz przeł. XVII i XVIII w. reprezentowali m.in.: G. Ureche, M. Costin (piszący także w języku pol.), I. Neculce i D. Cantemir. Oswobodzenie Besarabii spod panowania tur. i przyłączenie jej do Rosji (1812) wywarło wpływ na rozkwit literatury mołd.; ważną rolę w rozwoju życia kult. Mołdawii odegrał G. Asachi, organizator szkolnictwa średniego i wydawca pierwszego mołd. dziennika; wybitni pisarze mołd. XIX w. byli jednocześnie klasykami literatury rumuńskiej, m.in.: Asachi, C. Negruzzi, C. Stamati, V. Alecsandri, A. Russo twórca krytyki lit. w Mołdawii, Hasdeu, T.L. Maiorescu, I. Creangǎ, a zwł. M. Eminescu. Kolejny etap rozwoju literatury mołd. rozpoczął się po rewolucji paździ...manieryzm
manieryzm [fr. maniérisme < manière sposób], termin używany w historii sztuki, przyjęty od lat 20. XX w. na określenie zjawisk w sztuce eur. XVI w. Jego zakres pozostaje dyskusyjny, zwł. gdy stosuje się go do wielorakich zjawisk artyst. w Europie poza Włochami. Najmniej zastrzeżeń budzi rozumienie manieryzmu jako nurtu w sztuce wł. ok. 15201600, realizującego estetyczny ideał maniera najwyższego kunsztu oraz doskonałości formy i techniki dzieł. Sztuka ta ukształtowała się ok. 1520 w Rzymie i wkrótce rozpowszechniła na dworach wł. we Florencji, w Mantui, Parmie, a także we Francji (Fontainebleau), w środkowej Europie (Praga, Monachium) i Niderlandach (Haarlem, Utrecht). Teoria sztuki manieryzmu antyracjonalna, antymaterialist., po części mistyczna całkowicie odchodziła od renes. wiary w nauk. charakter artyst. poznania i odtwarzania rzeczywistości (F. Zuccari). Sztukę manieryzmu cechuje zerwanie z renes. ideałami ładu i harmonii, te...
Encyklopedia!
AMERYKA POŁUDNIOWA Ameryka Południowa: Indianie andyjscy z Peru
Ameryka Południowa: wodospad Iguaçú
kontynent na półkuli zach. (czwarty co do wielkości na Ziemi); pow. 17,8 mln km2; oblewany od wsch. wodami Atlantyku, od zach. O. Spokojnego, od Antarktydy oddzielony Cieśn. Drake’a, z Ameryką Środk. i Płn. połączony Przesmykiem Panamskim; skrajnymi punktami części lądowej Ameryki Płd. są przylądki: na płn. Gallinas (12°25’ N), od wsch. Branco (34°47’ W), od płd. Froward (53°54’ S), od zach. Parinas (81°20’ W); rozciągłość południkowa 7400 km, równoleżnikowa 5200 km.RYDZ ŚMIGŁY Edward Rydz Śmigły ? prasowy fotomontaż, a raczej apoteoza marszałka armii polskiej
Edward Rydz Śmigły
marszałek Polski, polityk; absolwent ASP w Krakowie i Wydziału Filozoficznego UJ; od 1908 w Związku Walki Czynnej; od 1912 w Związku Strzeleckim (komendant oddziału we Lwowie); bliski współpracownik J. Piłsudskiego; podczas I woj. świat. w Legionach Pol. (m.in. d-ca 1. pułku piechoty, potem I Brygady); od 1917 Komendant Gł. konspiracyjnej POW; 1918 minister wojny w rządzie I. Daszyńskiego; 1919-20 podczas wojny pol.-ros. kolejno d-ca I Dywizji Legionów (zdobywca Wilna i Dyneburga), d-ca 3. armii (7 V 1920 zajął Kijów) i Frontu Środk., w bitwie w-wskiej dowodził grupą przeprowadzającą decydujące uderzenie nad Wieprzem, w ostatniej fazie wojny d-ca 2. armii w bitwie nad Niemnem; 1926 poparł Piłsudskiego podczas przewrotu majowego; od 1935 jego następca na stanowisku generalnego inspektora sił zbrojnych (wódz nacz. na wypadek wojny); od 1936 marszałek Polski, zainicjował 6-letni plan...
Wielka literatura!
na mnie, zaskoczona moją reakcją na ten zwrot. Nie wiedziała przecież, że w ten sposób usiłowałam bronić Marcina i własnego stosunku do jego sprawy. Była to trochę daremna walka, bo chociaż w dalszym ciągu uważałam, że doświadczenia mamy nie mogą wpływać na mój stosunek do życia, ten tydzień wzbogacił mnie już o własne doznania. Sądziłam jednak, że pierwsze spotkanie z Marcinem, pierwsze jego spojrzenie i gest przywróci mi względny spokój.
Wróciłam rozbita, tydzień u babci okazał się koszmarny. Przyjechałam wcześniejszym pociągiem i zastałam mamę szykującą się do wyjścia.
- Akurat wybierałam się po ciebie! - zdziwiła się na mój widok.
Wiedziała, że spotkanie z ojcem nie doszło do skutku, wolałam napisać do niej o tym, niż opowiadać wszystko przy powitaniu.
- Mamo! Jaka jesteś opalona!
- Tak, było trochę słońca.
- A jak Ala? Została chętnie?
- Chętnie. Ma tam dziewczynki w swoim wieku, a pani, która się nimi zajmuje, jest bardzo miła. A ty? Jak spędziłaś czas?
- Dobrze. Masę jad
sza decyzja wybrania Marcina starostą była nie przemyślana i pochopna! Żadna akcja nie może przynieść oczekiwanego rezultatu, jeżeli kierować nią będą jednostki najmniej do tego powołane! Ponieważ kolega Marcin, pomimo całej swojej przeszłości, którą w krótkim zarysie przedstawiłem, przyjął powierzone mu przez klasę stanowisko, uważam, że postąpił wobec nas nielojalnie i zachowanie jego mogę nazwać jedynie tchórzostwem!
- To jest gra do jednej bramki! - ryknął Wojtek Ligota
- Panie profesorze! Czemu pan mu nie przerwie!?
- Ja ciebie tchórzem nie nazywam, Ligota! Przeciwnie, uważam, że jesteś najodważniejszy z nas wszystkich! Nikt by się nie zdecydował na chowanie za swoimi plecami zwykłego chuligana!
Wojtek opadł na krzesło. Spojrzał na mnie wściekłym wzrokiem.
- Mów coś! Mów coś, do cholery! Pozwolisz, żeby ci pluł w gębę?
- Skończyłeś? - zapytałem Hieronima przez zaciśnięte zęby.
- Tak.
Wstałem i przez chwilę nie mogłem powiedzieć słowa. Wreszcie z trudem rozwarłem szczęki.
yło przemyślane. Że moja odpowiedź była ważna. Zawahałem się. Mogłem skłamać, powiedzieć, że bywam, że po prostu nigdy nie trafiłem na matkę Wojtka, że... och! można długo ciągnąć tego rodzaju kłamstwa, jeżeli raz się zacznie. Nie miałem ochoty zaczynać.
- Uparta jesteś - powiedziałem, żeby dostrzegła, jak mało jest sprytna - ale obiecałem sobie solennie, że nigdy ci nie skłamię. Nie bywam u nich w domu.
Wydawało mi się, że teraz zacznie pytać, bo już mogła pytać, ja sam nadałem jej te prawa, a sobie obowiązek odpowiedzi. Czekałem.
- Nigdy nie byłeś mi tak bliski, jak w tej chwili.. - powiedziała bohatersko odrzucając wszystkie znaki zapytania, które ją osaczały.
Zapewne tę rozmowę powtórzyła Olowi, znękana niepokojem.
Olo wysłuchał. Pomyślał. Przypomniał sobie Hieronima. Gdyby znał kogoś innego z mojej klasy, sprawa mogła przybrać zupełnie odmienny obrót. A tu, akurat Hieronim, który od czasu wyborów do samorządu klasowego zieje do mnie otwartą niechęcią. Był jedynym, który się g
|