|
|
Najlepsze aukcje!
DARMOWE ROZMOWY NA STACJONARNE * KOMÓRKI 8 GROSZY (numer 339450322)
Darmowe rozmowy do polskich sieci stacjonarnych.
Komórki od 2,5 eurocenta (8,75 groszy) za minutę.
Przedmiotem aukcji jest konto testowe w sieci Betamax VoIPdiscount, pozwalające na przeprowadzenie testowych połączeń do polskich sieci stacjonarnych o łączej długości 5 minut.
Najpierw testujesz, potem płacisz. Jeśli z jakiegokolwiek powodu nie będziesz zadowolony, napisz do nas, nie będziesz musiał nic płacić.
Na innych naszych aukcjach możesz kupić za 33zł doładowanie pozwalające na prowadzenie przez 4 miesiące całkowicie darmowych rozmów do sieci stacjonarnych wielu krajów (w tym Polski). Limit darmowych połączeń to aż 300 minut tygodniowo. Po wykorzystaniu limitu, naliczana jest niska opłata 1 eurocenta (3,5 gr) za minutę połączenia.
Przy zakupie doładowania za 33zł, gratis otrzymasz pakiet 5 euro na płatne połączenia. Będziesz mógł go przeznaczyć np. na połączenia z komórkami lub na połączenia stacjonarne po przekroczeniu limitu. Doładowujemy konta wszystkich usług B..._ANGIELSKI _BEZ _WYSIŁKU __ SAM WCHODZI DO GŁOWY (numer 337011145) #user_field p #user_field p a #user_field p a:hover #user_field .menu02 #user_field .menu02 a #user_field .menu02 a:hover #user_field .bar01 #user_field .bar01 a #user_field .bar01 a:hover #user_field .menu03 { color : #1F86DE; margin-top : 5px; padding-bottom : 0px; font-size : 15...
Czas na kawały!
Szpital, anemik lezy na pod koldra w lozku na sali:
- Siooooostro - wola placzliwie - Paaaaaaaajak!!!
- Cicho - odpowiada siostra zajeta czyms innym.
- Sioooooostro, paaaajjjjaaaak!!!
- Cicho - i zero reakcji ze strony siostry.
- Gdzie mnie wleczesz, BEEEEESTIO???
Rozmawiaja dwie mlode malzonki:
- Wyobraz sobie, jaka wczoraj strzelilam gafe. Podalam mezowi na
sniadanie platki mydlane zamiast owsianych.
- I co on na to?
- Strasznie sie spienil...
Pozna jesien 1906 roku. Polnocny Atlantyk. Statek z emigrantami z Europy
Wschodniej plynie do Ameryki. W pewnym momencie roszalala sie straszliwa
burza. Statek jak sie rozkolysal i widac, ze lada moment zaleje go fala.
Wszyscy sie modlic, nawet Icek Ateista. Jak to zobaczyl jego kumpel Mosiek,
podbiegl do niego w i krzyczy: "Icek, ty natychmiast przestan, jak sie
Bog dowie, ze Ty jestes na tym statku, to wszyscy jestesmy zgubeni!"
Malzonkowie wyjezdzajac na wczasy nad morze, chcac uatrakcyjnic sobie
pobyt uzgodnili, ze beda mogli zdradzic sie po dwa razy. W drodze
powrotnej zona nie wytrzymuje i pyta meza:
- I co, zdradziles mnie?
- Tak, zgodnie z umowa - dwa razy.
- Z kim?
- Raz z brunetka i raz z blondynka. A ty?
- Tez dwa razy. Raz z zaloga statku i raz z jednostka wojskowa!
Dziadek spowiada sie w kosciele. Ksiadz udzielil mu juz rozgrzeszenia
i puka w konfesjonal:
- O, k...., ale mnie ksiadz przestraszyl!
Ja i moja zona bylismy szczesliwi przez 25 lat, az w koncu sie
spotkalismy...
Lekarz rysuje pacjentowi trojkat i pyta sie pacjenta, czym mu sie to
kojarzy:
- Z gola baba - odpowiada pacjent.
Lekarz rysuje kwadrat:
- Z gola baba
Dalej nastepuje okrag, szesciokat, itp. - odpowiedz nieodmiennie
brzmi:
- Z gola baba
- Panie pan jest zboczony !!! - wola lekarz.
- Tak?? A kto mi te wszystkie swinstwa rysowal?
Przyszedl do ministerstwa interesant i zanim wszedl do gabinetu ministra,
pare razy zawolal "O kurwa!". Sekretarka poucza:
- Niech pan tak nie klnie. Za chwile bedzie pan
rozmawial z ministrem!
- O kurwa, to co mam zrobic?
- Niech pan zamiast "kurwa" mowi "zaba"...
Wreszcie mezczyzna wchodzi do gabinetu. W progu sie potyka, juz chce zaklac,
ale wola:
- O zaba, potknalem sie!
Na to minister:
- A skad sie ta kurwa tu wziela?
Siedza dwie muchy przy gownie, jedna pierdnela, na to druga:
- no wiesz, przy jedzeniu!!!
Opisy gg!
Moj przyjaciel bedzie mial dzieci w 5 powiatach :PPPP :DDD
Do dyktanda trzeba dwojga, jeden piszę drugi ściąga.
Moje myśli krążą wokół Ciebie, świat zewnętrzny jest bez znaczenia.
mam ze jestes wszystkim tym co mam:*:*
...:::I Living to love You:::...
God is dead - Nitzsche. (a pozniej dopisek): Nitzsche is dead - God
PadaSniegPadaSniegJebiąSięBałwankiKurwaMacKurwaMacKtosZajebałSanki heh
_\\|/_ChLoPaKU Jak BaKu UdErZaSz Do GlOwY _\\|/_
Lepsza swoja chata niż cudze pałace.
Póki nie umiesz, poty się ucz.
Strefa gracza...!
The Omega Stone The Omega Stone to gra przygodowa kontynuująca fabułę swej poprzedniczki Riddle of the Sphinx. Poprzednio gracz podążał śladem tajemnicy kamienia Rosetta Stone, którą krył starożytny manuskrypt znaleziony w Komnacie Wieków znajdującej się pod Sfinksem - tym razem musi odkryć tajemnicę kamienia Omega Stone. Wszystko rozpoczyna się tam, gdzie skończyła się część poprzednia gry, w Komnacie Wieków. Odkrywamy tu drugi manuskrypt, kryjący w sobie tajemnicę dawnych bogów egipskich, tajemnicę świata i tajemnicę kamienia Omega Stone. W poszukiwaniu rozwiązania zagadki skryptu zwiedzimy sześć miejsc, które stanowią największą niewiadomą naszej przeszłości, tj. piramidę Majów Chichen Itza, Wyspę Wielkanocną, Trójkąt Bermudzki, Atlantydę, Stonehenge oraz egipskiego Sfinksa. Wszędzie tam czeka na nas dziedzictwo dawno zapomnianych cywilizacji, starożytne moce, sekretne rytuały i antyczne relikty. Jak widać The Omega Stone to gra przygodowa przepełniona przeszłością, zagadkami naszej cywilizac...Podróż Do Wnętrza Ziemi Kolejna klasyczna gra przygodowa pochodząca z firmy Frogwares, twórców całkiem niezłej przygodówki, pt. The Mystery of the Mummy. Bohaterką gry jest młoda pani fotograf, Ariane, pracująca dla dużego i popularnego magazynu podróżniczego. Nasza bohaterka robiła właśnie zdjęcia Islandii z tzw. lotu ptaka, gdy jej śmigłowiec, przelatując nad wulkanem Sneffles, wpadł w silny wir powietrzny, zaczął spadać i rozbił się o ziemię. Całe szczęście, Ariane na kilka sekund przed uderzeniem wypadła z maszyny i wpadła do potoku, ratując tym samym życie. Siła przepływającej wody porwała ją jednak głęboko pod powierzchnię Ziemi. Nasza przygoda rozpoczyna się w miejscu, gdzie rwący nurt wyrzuca bohaterkę, czyli na plaży gdzieś we wnętrzu Ziemi... Ariane wyrusza w podróż, której celem jest powrót na powierzchnię nieświadoma tego, iż odkryje dawno zaginiony świat zamieszkały przez dwie cywilizacje oraz pełen od wieków ukrywanych sekretów.
Wiedza powszechna!
Albania. Literatura.
Albania. Literatura. Pierwszy zachowany tekst w języku alb. to formuła chrztu (1462) zdanie wplecione w tekst łac.; pierwsza zachowana książka to mszał Gj. Buzuku (1555). Za początek literatury alb. uznaje się jednak twórczość łacińskojęzyczną M. Barletiego z Włoch (Historia Skanderbega 150810 i Oblężenie Kruji 1504). W XVII i XVIII w. rozwijało się gł. gegijskie piśmiennictwo rel.-dydaktyczne, a jego przedstawicielami byli księża katol. (m.in. P. Budi, P. Bogdani) z klasztorów na północy kraju, tam też skupiało się życie kult.; książki były drukowane w Rzymie, rzadziej w Szkodrze; poza granicami kraju (we Włoszech) rozwijało się piśmiennictwo toskijskie, początkowo o charakterze rel., później poezja oparta na wątkach lud. (m.in. J. Variboba, L. Matrënga). Odrębny nurt stanowiła w XVIII i XIX w. literatura z kręgu kultury islamskiej na terenach Kosowa, reprezentowana przez tzw. bejtedżinów; powstawała w języku tur. oraz alb., pisana alfabetem arabskim. W XIX...Polska. Ludność
Polska. Ludność Zaludnienie do początków XX w. Podstawą szacunków zaludnienia Polski do końca XVIII w. są wykazy podatkowe (świętopietrza, łanowego, pogłównego, podymnego); uzyskiwane na tej podstawie liczby mają jedynie wartość orientacyjną. Dla XIX w. dysponuje się wprawdzie spisami powszechnymi (w Królestwie Pol. dopiero z 1897), ale i ta statystyka nie jest dokładna. Liczbę mieszkańców ziem pol. (łącznie z Pomorzem Zachodnim) ok. 1000 szacowano w wielkim przybliżeniu na ok. 11,3 mln, a średnią gęstość na 4,55,0 osoby/km2; 1990 liczby te zostały zakwestionowane przez T. Ładogórskiego, który szacuje ludność całego kraju na ok. 22,2 mln mieszkańców (?), a średnią gęstość zaludnienia na ok. 8,08,6 osoby/km2. Rozwój gospodarki rolnej i hod., od końca XI w. kolonizacji wewn., a od XIII w. także napływ osadników z Zachodu sprzyjały urbanizacji kraju i powiększaniu się liczby ludności; przyrost ten był hamowany klęskami elementarnymi (nieurodzaje, głody, zarazy),...
Encyklopedia!
TRZYDZIESTOLETNIA WOJNA Wojna trzydziestoletnia, G. Terborch, Ratyfikacja traktatu westfalskiego, po 1648 r.
wojna między koalicją katolickich książąt Rzeszy z cesarzami z rodu Habsburgów na czele (popieranymi przez należące do Habsburgów: Hiszpanię, płd. Niderlandy, pod koniec wojny też przez Danię) a obozem protestanckim, popieranym przez Francję, Szwecję, Holandię, Sabaudię i (w początkowej fazie wojny) Danię; powodem wybuchu konflikt rel. i polit. w Rzeszy, z czasem również plany szwedzkiego króla Gustawa II Adolfa ekspansji w basenie M. Bałtyckiego oraz rywalizacja franc.-habsburska; rozpoczęta defenestracją praską oraz powstaniem czeskim przeciw władzy Habsburgów, stłumionym 1620; 1625 do wojny przystąpiła Dania, 1630 - Szwecja, 1635 - Francja, w Niderlandach trwały zmagania wojsk hol. z armią Habsburgów hiszp.; pokój westfalski 1648 uznał wolność wyznania w księstwach Rzeszy i doprowadził do ograniczenia terytorialnych apetytów niem. książąt; osłabione głodem, epidemiami i zniszczeniami wojennymi pa...KÓRNIK Kórnik, pałac Działyńskich
miasto w woj. wielkopolskim, powiat poznański, nad Jez. Kórnickim; 6,5 tys. mieszk. (2002); ośr. wypoczynkowy, przystań, obiekty sportowe; Inst. Dendrologii PAN, drobny przem. spoż.; prawa miejskie przed 1458; m. prywatne, od 1676 własność Działyńskich, od 1880 Zamoyskich; 1793-1919 w zaborze pruskim (1807-15 w Księstwie Warszawskim); w poł. XVIII w. hodowla jedwabników i produkcja jedwabiu; udział mieszk. we wszystkich pol. zrywach niepodległościowych od powstania kościuszkowskiego (1794) po powstanie wielkopolskie (1918); 1924 W.Zamoyski przekazał skarbowi państwa zamek, zbiory muzealne i bibliotekę oraz arboretum (1925 uchwałą Sejmu ustanowiono Fundację Kórnicką); 1935 do K. przyłączono wieś Bnin, dawny gród kasztelański (1395-1934 miasto), własność Bnińskich, Górków, od 1676 Działyńskich; miejsce urodzenia W.Szymborskiej. Liczne zabytki, m.in. zamek Działyńskich, budowla w stylu neogotyckim usytuowana na wyspie otoczonej fosą, proj. K.F. Schinkla (1845...
Wielka literatura!
niły, ale inaczej niż zwykle. Zwilgotniały. Opuściła szybko powieki.
- Nie masz pojęcia, jak on się starał! - mówiła cicho. - Jak on bardzo, bardzo chciał naprawić to wszystko. Początkowo odnosiłam się do tych prób sceptycznie, ale w końcu przekonał mnie! Wszystkich nas przekonał, Ligo tę również...
- I mnie mógł przekonać, proszę pani! Gdybym wiedziała dawniej... nigdy bym przecież... nigdy bym...- Spotkał tę dziewczynę przypadkowo! Nie mógł się od niej odczepić! - przerwała mi gwałtownie.- Wiem! Wojtek mi to tłumaczył! Ale ja nie byłam w stanie uwierzyć! Marcin kręcił od samego początku, ciągle coś taił, a jednocześnie chciał, żebym mu ślepo ufała! Jak długo można ślepo ufać? Jak długo można, proszę pani?
- W ogóle nie można ślepo ufać! - przyznała. - Masz rację i chyba w tej twojej racji tkwi nasz błąd! A także i moja wina! Bo w końcu i mnie udzielił się ten paniczny lęk Marcina, że nie zechcesz rozgraniczyć przeszłości i teraźniejszości! A tu, widzisz, jest nasza racja, bo rzecz
e, mam za mało czasu.
- To co pan, w takim razie, robi na tym skwerku?
- Usiłuję wydrzeć z pani wytłumaczenie rzadko spotykanej reakcji na odzyskanie zgubionego przedmiotu.
Zdenerwował mnie ten upór.
- To nie była reakcja na przedmiot, tylko reakcja na pana - powiedziałam z irytacją. - Co pan sobie wyobraża, że ja sobie wyobrażam, że pan nie wie, jak pan wygląda?!...
Jak było do przewidzenia, zgłupiałam do reszty i wygłosiłam wszystko to, od czego z największą starannością usiłowałam się powstrzymać. Ciężkiej pretensji, nie wiadomo, do niego czy do losu, nie starałam się nawet ukrywać.
- No dobrze - zgodził się. - Załóżmy, że ma pani rację, chociaż moim zdaniem bardzo pani przesadza. Ale nie rozumiem, w czym pani przeszkadza mój wygląd.
- W czepianiu się pana - wyjaśniłam. - Nie mogę się czepiać człowieka, któremu nosem wychodzą czepiające się go kobiety. Dla mnie jest pan nieopisanie atrakcyjny w zupełnie innym sensie.
Od tego innego sensu skołowaciałam całkowicie, bo uświadom
niej!
Płynie w nas jedna krew... - pomyślałam - ona też woli się wściec, niż okazać nie odwzajemnione uczucie!
Graliśmy we trójkę w makao, kiedy odezwał się dzwonek, na który czekałam. Marcin przyszedł z długim goździkiem owiniętym w przezroczysty celofan.
- To dla mamy... dla ciebie nic nie kupiłem, bo mi zabrakło pieniędzy! - powiedział otwarcie.
- Mama jest u siebie... jak to zrobić, pójdziemy tam, czy...
Ale w tej chwili mama weszła do przedpokoju. Przywitała się z Marcinem bardzo oficjalnie, bez uśmiechu. Podał jej goździk.
- Przepraszam, że ten kwiat jest taki samotny...
- Pojedyncze kwiaty mają ogromny wdzięk. Czytał pan Klimaty?
- Oczywiście!
- Dziękuję... - odwinęła celofan - jest przepiękny! Mada, poproś pana do was do pokoju...
No! To jedno było poza mną. Teraz miał nastąpić weselszy numer programu. Ani Olo, ani Marcin nie wiedzieli, że mają się tu spotkać.
- Mamy jeszcze jednego gościa! - powiedziałam otwierając drzwi i ta uwaga mogła być przeznaczona dla nich
|