|
|
Najlepsze aukcje!
! promocja 58x42mm naklejki nalepkie tykiety 500sz (numer 342671231)
cena normalna tego rozmiaru 25zł - teraz promocyjnie 15zł za 500 sztuk ilość przeznaczona na promocję już się kończy. w tej aukcji - 58X42mm 500szt. etykiet ( naklejek ) adresowych, lub z tekstem dowolnym,byle by się zmieścił - porównaj na foto, mniej więcej.przykłady zastosowań:metki cenówki adresówkiplomby na koperty lub paczkiopisówki np. na segregatory, Płyty CD, DVD itp.informacyjne metki na foldery lub towary sklepoweitd, itd cena jest za 500sztuk. - taniocha posiadam inne rozmiary nalepek na moich aukcjach prostokątne, plomby, stickery - itp.nowością są okrągłe nalepki
to co ma być wydrukowane przesyłajcie WYŁĄCZNIE jako załącznik w wordzie lub notatnikuloga obrazki w CDR/corel lub bitmapach ( lub wcześniej zapytaj czy da się wydrukować ) napisz @przykład:
Jan NowakKraszewska 22/333-456 Jaworowo
Po raz kolejny informuję że wszystkie dane które mają być umieszczone na metkach, naklejkach należy wysyłać w załączniku, w WORDZI...BŁĘKITNY WULKAN SZCZĘŚCIA w Twoim ogrodzie !! (numer 337472925)
GadarSzówsko ul. Zamojska 2437-500 JarosławNIP: 792-144-17-48REGON: 651555640
Swoją działalność opieramy głównie na imporcie i sprzedaży nasion nie tylko egzotycznych.Sprzedawane przez nas nasiona są oznaczone numerami partii jak i datę przydatności do siewuNasza Firma jest wpisana do rejestru przedsiębiorców dokonujących obrót materiałem siewnym pod numerem 18/04/3225
BŁĘKITNY WULKAN SZCZĘŚCIA
Echium fastuosum
SPRZEDAJEMY NASIONA
licytujesz
OPAKOWANIE
(60 szt nasion)
Wspaniała roślina, niezmiernie rzadko spotykana w ogrodach przydomowych, raczej tylko w botanicznych.
Tworzy kulistą, rozetową podstawę złożoną z lancetowatych, biało owłosionych, żyłkowatych liści o długości 15-25cm.
Od wiosny do lata ukazują się gęste, cylindryczne wierzchołki długości do 40cm złożone z purpurowo-niebieskich, lejkowatych kwiatków. Roślina może dorosnąć do ok. 1.5m. wysokości
Uprawiać w umiarkowanie żyznej, dobrze przepu...
Czas na kawały!
Siedzi maz w WC i probuje zrobic kupe. Ciezko mu idzie bo ma
zatwardzenie, postekuje cicho jak to w takich przypadkach.
Obok drzwi przechodzi zona i widzac, ze w WC swieci sie swiatlo gasi
je bez zastanowienia. I wtedy nagle ze srodka dobiega glosne wycie:
- AAAAaaaaaaa... OjOjOj.....oooooooOOOoooo AjAjaaaajAAAA ... !!
Na to wystraszona zona zapala swiatlo i zaglada dosrodka
przestraszona. Maz siedzi z wytrzeszczonymi oczami ale juz nie drze
sie. Popatrzyl na swoja stara i powiedzial:
- A to ty, a juz myslalem, ze mi oczy pekly !
- Czy oskarzony byl juz karany?
- Tak, za konkurencje.
- Za konkurencje sie nie karze. Co oskarzony konkretnie robil?
- Banknoty. Dokladnie takie same jak mennica panstwowa.
Czy krokodyl jest bardziej dlugi, czy tez bardziej zielony?
Bardziej zielony. Bo jest zielony tak jak dlugi i jeszcze po bokach!!!
bezosobowe zjawisko w postaci re lub kawalow napisanych
przy pomocy maili...
*opozycja*
- Dlaczego so?tys polonezem jecha? do Kielc godzin, a z powrotem trzy?
- Bo polonez ma tylko jeden wsteczny bieg.
*Praca nie hanbi*
Do dyrektora banku przychodzi sprzataczka:
- Pani dyrektor, prosze mi dac klucze od sejfu.
- Pani chyba oszalala!!! Do nich ma dostep tylko ja i moj glowny ksiegowy.
- Wcale nie! Ale juz nie mam czasu na bawienie sie wytrychami by otworzyc
ten sejf, w ktorym robie porzadek w ciagu minuty.
*Savoir-vivre*
- Cholera jasna by wziela, kurwa pierdolona - krzyczy maz.
- Co sie stalo moj mezu? - wola zona z kuchni.
- Gdzie jest ta pierdolona ksiazka Tadeusza Rojka "Polski savoir-vivre"?
Rzecz sie dzieje w Republice Poludniowej Afryki.
Do jednego z licznych sklepow z bronia przychodzi bialy klient i
chce kupic pistolet.
- Prosze bardzo - mowi sprzedawca - niech pan sobie wybierze, mamy
duzy wybor.
Klient oglada i przebiera w koncu wybral jeden:
- Ten jest OK, ale czy moglbym go gdzies wyprobowac?
- No pewnie! Niech pan wyjdzie na ulice i sobie postrzela do czarnych!
- Nie...do ludzi nie bede strzelal - odpowiada klient.
- Eee tam,to tylko czarni!
Facet dal sie przekonac, wyszedl na ulice, rozglada sie i widzi
lektyke w ktorej siedzi jakis bialy, a niesie ja czterech
czarnych. Przymierzyl sie...PACH!!! - czarny lezy. Lektyka sie zatrzymala.
Facet z lektyki wyglada przez okienko, zeby zobaczyc co sie
dzieje, po czym wola zalamany:
- Niech to szlag trafi!!! Trzeci kapec w tym tygodniu!!
- Panie Rumian, czy mozna zarazic sie choroba weneryczna
od deski klozetowej?
- Mozna, ale znam przyjemniejsze sposoby.
Przynosi kelner klientowi zupe i niosac waze trzyma w zupie kciuka.
Klient:
- Panie! Dlaczego trzyma pan palca w mojej zupie?
Kelner:
- Lekarz kazal mi trzymac go w czyms cieplym
- To trzymaj sobie pan go w dupie, a nie w mojej zupie!
- Totez trzymam go tam, ale jak ide do kuchni.
- Przestepstwa dokonano z nocy z pietnastego na
szesnastego lipca.
- Przepraszam, ale nie doslyszalem, w nocy z
pietnastego na ktorego?
Opisy gg!
To już jest weekend niema już nic-koniec szkoły idziemy PIĆ!!!
oczy widza, uszy slysza, a serce i tak wie swoje... kocham cie
nie pij wina tylko wódke!!!
przyjdź do tesko a dostaneisz deską!!!!!!!!!
Tak,jak niebo bez gwiazd,jak bez skrzydeł ptak, ja czekam na Ciebie...
Kto rano wstaje ten się gówno wyśpi.
www.nie-chce-mi-sie-z-wami-gadac.com
Mamy czas mamy czas,czas nie goni nas.Mamy czas a czas nie razi nas
Wąchać chcą wszyscy, tylko pierdzieć nie ma komu.
Jak byś był mądry, to byś nie był taki głupi:P
Strefa gracza...!
Spider-Man 2: The Game Druga część gry opowiadająca o perypetiach Człowieka Pająka, podobnie jak w przypadku pierwowzoru, nawiązująca do fabuły filmu pod tym samym tytułem. Głównym przeciwnikiem Petera Parkera, który wskutek wypadku w laboratorium zyskał fantastyczne moce, jest teraz Otto Octavius, znany w przestępczym światku jako Doctor Octopus. Oprócz wspomnianego naukowca, wyposażonego w mechaniczne i sterowane za pomocą fal mózgowych macki, Spider-Man musi stawić czoła także innym niebezpieczeństwom. Należą do nich: Rhino wyposażony w niezwykle wytrzymały pancerz osiłek, Mysterio mistrz iluzji i efektów specjalnych oraz Puma pół-krwi Indianin, mający aspirację zostać nowojorskim szamanem.Police Quest 3: The Kindred W Lytton pojawił się nowy szaleniec, który dokonuje morderstw na tle rytualnym. Policja znajduje ofiary z wyciętym pentagramem na piersi, śledztwo ogranicza się tylko do identyfikowania kolejnych ciał. Nasz bohater, który w międzyczasie miał nieszczęście się ożenić, po miesiącu miodowym powraca na komisariat i już jako sierżant, ostro zabiera się do roboty.
Wiedza powszechna!
Stany Zjednoczone. Film.
Stany Zjednoczone. Film. Kinematografia amer. ma duży udział w narodzinach i rozwoju przemysłu film. oraz sztuki film.; konstruktorzy i technicy amer. wnieśli istotny wkład w wynalazek kinematografu i jego udoskonalenie (m.in. G. Eastman, Th.A. Edison), a następnie we wprowadzenie dźwięku, prace nad kolorem, technikami panoramicznymi, montażem elektronicznym itp. Kino amer. stworzyło nowe własne gatunki film., takie jak western, musical, rozwinęło burleskę i komedię film., wywarło zasadniczy wpływ na rozwój film. dramatu obyczajowego i kryminalnego; kinematografia amer. stała się dla wielu kinematografii eur. wzorem do naśladowania, doprowadziła do perfekcji tzw. system potokowy w produkcji film. i star system” w dziedzinie kultury masowej; kinematografia ta jest nieustannie potentatem produkcji film. na świecie, choć znaczenie Hollywood osłabiła konkurencja telewizji oraz rynek kaset wideo; wytworzyła swoistą mitologię ( fabryka snów”), której poświęcili li...Polska. Gospodarka. Rybołówstwo
Polska. Gospodarka. Rybołówstwo W okresie międzywojennym rybołówstwo śródlądowe i mor. pokrywało 1/3 krajowego zapotrzebowania na ryby; roczne spożycie ryb na 1 mieszk. wynosiło w Polsce 23 kg (w Rosji 810, w Niemczech 1012 kg, we Francji 6 kg, 193438). Ryby słodkowodne pozyskiwano przede wszystkim w gospodarstwach stawowych, dostarczających ok. 10 tys. t karpi (50% całkowitych połowów ryb słodkowodnych); z jezior pozyskiwano 6 tys. t (1938), z rzek 3 tys. t ryb, sprzedawanych wyłącznie w handlu uspołecznionym. Stawy sztuczne zajmowały w Polsce ok. 7075 tys. ha i były zlokalizowane gł. w południowej części Wielkopolski (dolina Baryczy), na Polesiu Lubelskim, Podolu i Wołyniu; najstarsze i najwydajniejsze stawy znajdowały się w Kotlinie Oświęcimskiej oraz rejonie Rybnika, Bielska i Białej. W okresie dwudziestolecia międzywojennego Polska była jednym z największych w Europie producentów raków; corocznie eksportowano gł. do Niemiec ok. 500 t raków; ...
Encyklopedia!
KOSTARYKA Kostaryka, plaża Flamingo na półwyspie Nicoya
Kostaryka, pozostałości kolonialne
państwo w Ameryce Środk., od północy graniczy z Nikaraguą, od południa z Panamą; od zachodu oblane wodami O. Spokojnego, od wschodu M. Karaibskiego; pow. 51 100 km2 wraz z w. Coco; 4,3 mln mieszk. (2005); stolica San José 346 tys. mieszk.; gł. miasta: Desamparados, Limón, Alajuela; język urzędowy hiszpański; jednostka monetarna: 1 colon K. = 100 centimos; PKB na 1 mieszk. 8300 dol. (2002).TULUZA Tuluza, Place du Capitole
miasto w płd.-zach. Francji, ośr. adm. departamentu Haute-Garonne, nad Garonną; ośr. celtyckiego plemienia Wolsków Tektosagów pn. Tolosa; od końca II w. p.n.e. w rękach rzym. (prowincja Galia Narbońska), w V w. stol. królestwa Wizygotów, 507 podbita przez Franków, stol. frankijskiej Akwitanii; od IX w. stol. hrabstwa T., średniowieczne centrum kult. i rzemiosła; w XIII w. zniszczona wskutek wypraw przeciw albigensom; od 1271 w domenie król.; od XV w. ponowny rozkwit, straciła na znaczeniu w okresie represji wobec hugenotów; 417 tys. mieszk., zespół miejski 981 tys. (2003); przem. lotn., kosmiczny, elektrotechn., elektroniczny, chem., odzież., spoż.; ośr. nauki i kultury (3 uniw., politechnika, wyższa szkoła lotn., centrum badań lotn. i kosmicznych, Inst. Badań Przestrzeni, muzea); najważniejszy węzeł komunikacyjny płd.-zach. Francji; port lotn. i rzeczny; ośr. turystyki; fragmenty budowli rzym., kośc. pielgrzymkowy opactwa Benedyktynów St. Sernin (XI, XII w...
Wielka literatura!
z 427
Adam Mickiewicz
Zgadywała, nie wiem jak, co się we mnie działo,
Patrzyła błagająca, lice jej bledniało;
A był to taki piękny gołąbek, łagodny,
I wzrok miała uprzejmy taki! tak pogodny!
Taki anielski, że już nie wiem, już nie miałem
Odwagi zagniewać ją, zatrwożyć - milczałem.
I ja, zawadyjaka sławny w Litwie całéj,
Co przede mną największe pany nieraz drżały,
Com nie żył dnia bez bitki, co nie Stolnikowi,
Alebym się pokrzywdzić nie dał i królowi,
Co we wściekłość najmniejsza wprawiała mię sprzeczka,
Ja wtenczas, zły i pjany, milczał jak owieczka!
Jak gdybym Sanctissimum ujrzał!
*
Ileż to razy chciałem serce me otworzyć
I już się nawet przed nim do prośb upokorzyć,
Lecz spójrzawszy mu w oczy, spotkawszy wejrzenia
Zimne jak lód, wstyd mi było mojego wzruszenia;
Spieszyłem znowu jak najzimniej dyskurować
Pan Tadeusz 428
Adam Mickiewicz
O sprawach, o sejmikach, a nawet żartować.
Wszystko to, prawda, z pychy, żeby nie ubliżyć
Imieniowi Sopliców, żeby się nie zn
tapczanie na wprost Ola i byłam jak tarcza, w którą wbijał ostre strzały. Wszystkie trafiały w środek, wszystkie co do jednej!
- Reasumując... - powiedziałam w końcu nieswoim głosem - rąbnął skuter dla swojej cizi i właściwie wymigał się z tego psim swędem! Dostał kuratora i dla świętego spokoju będzie trzymał twarz jeszcze przez rok. A potem...
- Mada - powstrzymał mnie Olo - może być zupełnie inaczej... Może to go zmieni?
- Inaczej? Więc dlaczego spotyka się z tą... z tą idiotką?
- Może to wcale nie była ona?
- Jestem pewna, że ona!
- Nie możesz mieć pewności!
- Olu... dlaczego nie powiedziałeś mi tego wszystkiego wcześniej?
- Bo myślałem, że on się zmieni, naprawdę tak myślałem! Wyglądało na to, musisz przyznać? - Olo zastanowił się nad czymś przez chwilę. - Słuchaj, Hieronim ma fotografię tej dziewczyny. Tamten eks kolega Marcina, do którego dotarliśmy, miał przypadkowo jej zdjęcie. Hieronim wziął je. Poznałabyś?
- Na pewno! Gdzie mieszka Hieronim?
- Niedaleko, pięć minu
tkie chwile bezpośrednio poprzedzające zaśnięcie. Był to ten sam spokój, spokój zdawało się bez dna, ponad ludzką miarę zrozumienia idący w głąb, uciszenie, jakby nie z tego świata. Bowiem w dnie pogodne, nawet w czas upalnych i dusznych nocy, rzadko zdarzało się, aby las całym swoim ogromem zamilkł tak głęboko i trwał w takim skupieniu. Sosny niby nierealne obłoki stały ponad ziemią, już i echo ich niedawnego lotu rozpierzchło się gdzieś, niebo rozjaśniało się ponad nocą szaroniebieskimi przebłyskami, a ziemia, jeszcze przed chwilą rozdzierana podziemnymi westchnieniami, przyjęła ten z wysoka płynący spokój i już najlżejszy szmer nie przerywał jej odpoczynku.
Kiedy ksiądz Siecheń wyszedł z lasu, spokój ten uderzył go jeszcze silniej. Biała mgła leżała ponad łąkami. Z odległej głębi ciągnął krzyk dzikich kaczek i te głosy tęskne i przenikliwe, powoli cichnące wśród jasnych dymów i ciemności, brzmiały w ciszy jak ludzkie nawoływania. Do Sedelnik było stąd niedaleko, pół kilometra najwy
|