telewizory lcd
żelazka
telewizory
sklep
agd
|
| |
Małgorzata Kidawa-Błońska znowu szefem warszawskiej PO <img src='http://bi.gazeta.pl/im/3/5319/z5319793M.jpg' align='left' hspace='4' vspace='2'>- Warszawska Platforma to spółdzielnia rozdająca posady swoim ludziom, a nie partia rozwiązująca problemy mieszkańców - alarmował podczas sobotniego zjazdu Andrzej Rogoyski, szeregowy działacz z Żoliborza. Nie przekonał większości, ale udowodnił, że stołecznej organizacji brakuje jednomyślności i sprawności
Wybory za wszelką cenę <img src='http://bi.gazeta.pl/im/8/7051/z7051728M.jpg' align='left' hspace='4' vspace='2'>Próba sfałszowania wyborów w Platformie Obywatelskiej. Mandat otrzymał mężczyzna, który nie był delegatem i nie miał prawa do głosowania. Dziesięć kół domaga się powtórzenia wyborów na przewodniczącego powiatu ziemskiego
Demokracja ze ściągi podczas zjazdu PO <img src='http://bi.gazeta.pl/im/2/7685/z7685782M.jpg' align='left' hspace='4' vspace='2'>Trzy z ośmiu kół opolskiej PO dogadały się między sobą i dzięki skutecznej akcji ściągawkowej wygrały na zjeździe powiatowym. - To skur - podsumował Andrzej Strzelczyk, do soboty wiceprzewodniczący PO w Opolu
Wybory 2010. „Dają sobie buzi, a nie po buzi” - eksperci po debacie PO <img src='http://bi.gazeta.pl/im/0/7685/z7685110M.jpg' align='left' hspace='4' vspace='2'>Chciano pokazać: „jak my umiemy pięknie różnić się, pięknie spierać”, później nikt nie da sobie po buzi, tylko raczej buzi - tak politolog, dr Bartłomiej Biskup podsumował debatę pomiędzy kandydatami PO w prawyborach - Radosławem Sikorskim i Bronisławem Komorowskim. Podobne wrażenia mają inni eksperci.
Wybory 2010. „Obniżę własną wyrazistość, jeśli zostanę prezydentem” - obiecuje Sikorski <img src='http://bi.gazeta.pl/im/9/7685/z7685569M.jpg' align='left' hspace='4' vspace='2'>Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski obiecał, że jeśli zostanie prezydentem, „świadomie obniży własną wyrazistość” i postara się nawiązać dobre relacje ze wszystkimi stronnictwami. - Zaprosiłbym szefów głównych stronnictw do Rady Bezpieczeństwa Narodowego - powiedział w niedzielę wieczorem na konferencji prasowej w Gdańsku.
Co się wydarzyło za więziennym murem w Herbach? - Byłem bity i kopany przez dziewięciu funkcjonariuszy - twierdzi aresztant. - Wszystko było zgodne z przepisami - odpowiada zakład karny. Sprawę bada prokuratura w Lublińcu.
Antysemicka gęba Łodzi: gwiazdy Dawida witają kierowców Kierowców wjeżdżających do miasta od strony Pabianic z lewej strony witają Ikea i Port Łódź. Z prawej - olbrzymie gwiazdy Dawida i wulgaryzmy, którymi zabazgrano niemal wszystkie ustawione wzdłuż drogi ekrany dźwiękochłonne. ZDiT: - Usuniemy bohomazy. Łodzianie: - Zamiast ciągle je zamalowywać, zacznijmy walczyć z wandalami
Bułgarskie prostytutki napadły na Ukrainkę <img src='http://bi.gazeta.pl/im/9/7685/z7685169M.jpg' align='left' hspace='4' vspace='2'>Cztery obywatelki Bułgarii w wieku od 21 do 34 lat zatrzymali kryminalni wołomińskiej komendy. Kobiety w rejonie trasy przelotowej Warszawa-Nieporęt napadły a następnie okradły 28-letnią obywatelkę Ukrainy.
Feministki oburzone kampanią centrum onkologii <img src='http://bi.gazeta.pl/im/4/7685/z7685594M.jpg' align='left' hspace='4' vspace='2'>Seksistowskie, obrzydliwe i obleśne - tak feministki określiły hasło kampanii Opolskiego Centrum Onkologii „Piersi moich pracownic sam kontroluję”. Interweniowała już pełnomocnik rządu ds. równego traktowania.
Prokuratura ściga gang morderców właścicieli kantorów. Mogli zabić nawet 40 osób <img src='http://bi.gazeta.pl/im/5/6468/z6468295M.jpg' align='left' hspace='4' vspace='2'>Gang mógł zamordować nawet 40 właścicieli kantorów w Małopolsce i woj. świętokrzyskim - donosi RMF FM.
|
|
Najlepsze aukcje!
=> ANGIELSKI: 400 SŁÓW W GODZINĘ! +GWARANCJA (numer 338994704) LangEffect English Z WYMOWĄ LEKTORA NATIVE-SPEAKERA "Jak Dzięki Rewelacyjnemu Systemowi Nauki intuiLEARN Przyswoić 400 słówek w 1 godzinę?" Gwarancja satysfakcji lub zwrot kosztów! "Ten program jest po prostu rewelacyjny!!! Kupujcie ludzie, póki tyle kosztuje. Szkoda, że mogę dać tylko 1 pozytyw." 1pz "REWELACJA!!! Świetny program, prosta obsługa, wygodny interface, niewiarygodne rezultaty. Żaden kurs tego nie zapewni. Szczerze polecam każdemu." fibfil ...PIŁA spalinowa HANDY POWER 1,9 KM 2lata gwarancji (numer 334576938) HYPO ul. Piotra Skargi 7 05-820 Piastów tel.kom.: 885 310 618 887 882 000 tel/fax.: 022 723 50 27 e-mail: pompy@op.pl Telefony odbieramy od 7:00 do 19:00 Towar wysyłamy firmą kurierską ...
Czas na kawały!
Do seksuologa przychodzi mezczyzna. Zdejmuje slipy i pokazuje czlonka.
- Ajajaj... Kto pana tak urzadzil?
- Ja sam, bo jestem masochista.
- Jak pan to robi?
- Klade go na stol, zamykam oczy i z calej sily tluke mlotkiem.
- Czuje pan jakas przyjemnosc?
- Tak, jesli nie trafie!
- Dlaczego soltys zwija asfalt na noc ??
- Zeby kury nie rozdziobaly...
Na studium wojskowym Politechniki Warszawskiej byl major Aksamit. Pewnego dnia
jakis dowcipnis napisal na tablicy w czasie przerwy zlota mysl: "Major Aksamit
ma w dupie dynamit". Po dzwonku do sali wszedl wspomniany major, przeczytal
co bylo napisane na tablicy, zrobil sie czerwony i pobiegl po kierownika
(dowodce ?) studium wojskowego. W tym czasie studenci wytarli tablice. Major
przybiegl do sali, aby zaczekac na kierownika i oniemial po raz drugi. Tablica
byla czysta! Niewiele myslac wzial krede i wlasnorecznie napisal wspomniana
wyzej sentencje. W chwile potem przyszrdl dowodca, popatrzyl na tablice
i groznie zapytal:
- Kto to napisal?!
- Pan major - odpowiedzieli studenci.
-Do czego mozna porownac narzeczona?
-Do butelki dobrego wina.
-A zone?
-Do butelki po winie...
Dwoch wariatow bawi sie w sklep:
- Poprosze litr chleba.
- Co ty wygadujesz? Mowi sie kilogram chleba. Chodz zamienimy sie
miejscami.
- Poprosze kilogram chleba.
- A dzbanek pan ma?
Noc poslubna na dawnych kresach wschodnich, dom weselny pana mlodego...
Przychodzi pan mlody do ojca i mowi: tatko, co robic; nie wlizie....??
Ojciec: hehe...,ta widzisz synu..my slynne z tego...; wez troche sliny,
posmaruj i wlizie...hehehe.. Za pol godziny wraca zmartwiony pan mlody do
ojca i mowi: tatko, ta ja poplul, posmarowal i dalej nie wlizie....??
Ojciec z lekka zaskoczony mowi: to wez synu posmaruj smalcem..na pewno
wlizie..hehe...Po polgodzinie wraca pan mody wyraznie zmartwiony i mowi:
tatko, ta ja posmarowal smalcem i dalej nie wlizie.....??? Zdziwiony ojciec
mowi: ta wez synku do szklanki oliwy, zamocz i sprobuj; na pewno wlizie..!!
Za kwadrans wpada znowu pan mlody, z lekka zirytowany i mowi: tatko, ja
sprobowal i nie wlizie !!!! Ojciec zaskoczony nie na zarty pyta: no jak to
nie wlizie'??? No... do szklanki nie wlizie!!, mowi pan mlody.
Siedza dwie krowy na drutach wysokiego napiecia, i robia na drutach.
W pewnej chwili widza przelatujacego niedaleko konia. Jedna krowa
do drugiej:
- Ty, co ten kon tu robi? Pojebalo go, czy co?
- A, pewnie ma gniazdo w poblizu.
randka2
Na lawce w parku siedza starszy pan i pani. Nawiazuja rozmowe. Wreszcie
pan proponuje:
- A moze bysmy wpadli do mnie do domu? Mam wspaniala kolekcje lekarstw...
- Dlaczego swinie w Wachocku maja na koncach ogonkow supelek ??
- Zeby sie nie mogly przecisnac miedzy sztachetami plotu...
- Co kobiety maja miedzy nogami?
- Cmentarz.
- Dlaczego???
- Bo jak wiatr wieje to trupami smierdzi, tylu sztywnych przyjela.
Opisy gg!
No PoRn-JuSt PuRe KoRn.
.::Nie łam się!!! Przełam się!!!!!::.
Żyletki są, tabletki są, brakuje tylko ostatecznej depresji...
Uśmiechnij się-jutro mozesz nie mieć zębów :)
Pozostały mi tylko wspomnienia, więcej nie pozostało mi nic.
chcesz przeczytać moj oppis to najpier mnie poproś zebym go ci pokazał...;-)
wyśpisz się po śmierci
CorazBliżejŚwietaCorazWiecejŚnieguŚwiętaOdwołaneZPowoduNadmiaruŚniegu
Je suis genial !!!
Strefa gracza...!
Safari Kids: Na ratunek zwierzakom! Safari Kids: Na ratunek zwierzakom! to gra przygodowa przygotowana z myślą o dzieciach od 3 lat, której fabuła przenosi je do tajemniczej, pięknej i egzotycznej Afryki. Omawiana produkcja doskonale spełnia dwie funkcje, uczy i bawi zarazem. Dzięki niej maluchy gromadzą i utrwalają wiedzę na temat afrykańskich zwierząt oraz tamtejszej geografii. Łącznie czeka tu na nie ponad pięćdziesiąt gatunków zwierząt, którym mogą pomóc. Oprócz tego w programie zostało zawarte bardzo ważne ekologiczne przesłanie dzieci uczą się, jak żyć w zgodzie z otaczającą nas przyrodą i w poszanowaniu jej praw.Congo Bongo Congo Bongo to najprościej rzecz ujmując klon produktu firmy Nintendo o nazwie Donkey Kong. Podobnie jak to ma miejsce w sławnym pierwowzorze, także i tutaj gracz wcieli się w rolę śmiałka, którego zadaniem będzie dotarcie do olbrzymiego goryla, pokonując wpierw wszystkie czyhające po drodze pułapki.
Wiedza powszechna!
Gabon. Historia.
Gabon. Historia. Pierwotną ludność Gabonu, Pigmejów, wyparły ludy Bantu, napływające od początku naszej ery do czasów najnowszych (najliczniejsze obecnie plemię, Fangowie, przybyło dopiero na początku XIX w.). W wyniku migracji wytworzył się zespół różnorodnych tradycji i form gospodarowania, który współtworzyły ludy zbieracko-łowieckie, rybackie i rolnicze. W późnym średniowieczu południowo-zachodnie tereny Gabonu pozostawały pod zwierzchnictwem królestwa Kongo.Pierwsi Europejczycy (Portugalczycy) pojawili się na wybrzeżu 1471 lub 1473, rozpoczynając handel, głównie bronią i wyrobami metalowymi w zamian za kość słoniową. Pod koniec XVI w., po włączeniu Portugalii do Hiszpanii, miejsce Portugalczyków zajęli Holendrzy. Handel niewolnikami, zapoczątkowany w 2. połowie XVII w., rozwijał się w XVIII i XIX w. W XIX w. terenem Gabonu zainteresowali się Francuzi, podjęli walkę z handlem niewolnikami i rozpoczęli podporządkowywanie wybrzeża, podpisując traktaty z lokalnymi władcami (pierwsz...Polska. Oświata. Druga Rzeczpospolita.
Polska. Oświata. Druga Rzeczpospolita. Po odzyskaniu niepodległości pierwszym zadaniem władz oświat. stało się ujednolicenie systemu szkolnego, tj. określenie jego organizacji, zadań, podstaw ideowych i programów. Proces ten trwał do 1922. Z inicjatywy MWRiOP IV 1919 zwołano Ogólnopol. Zjazd Nauczycielski, który przeszedł do historii p.n. Sejmu Nauczycielskiego; miał on wypowiedzieć się w sprawie zasad przyszłego ustroju szkolnego; mimo dużego zróżnicowania zaprezentowanych koncepcji i stanowisk, ostatecznie zjazd opowiedział się za jednolitą i bezpłatną szkołą powszechną, wprowadzeniem 7-letniego obowiązku szkolnego, powiązaniem ze sobą wszystkich szczebli szkolnictwa, co miało otwierać drogę do wykształcenia wyższego bez względu na pochodzenie, stan majątkowy i typ ukończonej szkoły średniej; wprawdzie uchwały Sejmu nigdy nie zostały w pełni zrealizowane, ich treść i toczone w toku obrad dyskusje wywarły jednak wpływ na kształt wielu późniejszych inicjatyw oświat., a podjęte probl...
Encyklopedia!
WYKA Wyka płotowa
rodzaj roślin zielnych z rodziny motylkowatych; ok. 120 gat.; występuje gł. na półkuli płn. w strefie klimatu umiarkowanego; w Polsce 15 gat. dzikorosnących, najczęściej jako chwasty na polach, m.in. w. ptasia, drobnokwiatowa, czteronasienna i płotowa; wiele gat. to cenne rośliny użytkowe zwł. pastewne; m.in. w. bób (V. faba) roczna, wys. 40-100 cm, liście pierzaste, kwiaty motylkowate, białe z fioletowym żagielkiem i czarnoplamistymi skrzydełkami, owoc duży, gruby, z reguły zwisający strąk z 2-5 dużymi nasionami o fasolowatym kształcie, odmiana właściwa jadalna, uprawiana w Europie, Azji, Afryce i Ameryce Płn., odmiana bobik pastewna; w. członowata (V. articulata), w. jednokwiatowa roczna, wys. do 70 cm, liście pierzaste, kwiaty białoniebieskie, owoc strąk z 2-4 nasionami, występuje w płd. Europie, Azji Mniejszej i płn. Afryce, pastewna; w. siewna (V. sativa) roczna, wys. 40-80 cm, znana już w epoce żelaza, w Polsce uprawiana i występująca jako chwast; w. soczewicowata...GOGH Vincent van Gogh, Sypialnia artysty, 1889
Vincent van Gogh, Autoportret, 1889
malarz holenderski, wielka indywidualność artystyczna. W młodości pracował w salonie Goupila handlującego dziełami sztuki w Hadze, Londynie i Paryżu; potem przez kilka miesięcy przebywał w Anglii, gdzie był nauczycielem i asystentem pastora. Następnie podjął studia teologiczne, rzucił je i jako misjonarz wyjechał do belgijskiego okręgu górniczego Borinage. Działalność misyjną musiał porzucić na skutek konfliktu z władzami kościelnymi. Załamany psychicznie kolejnym niepowodzeniem zwrócił się ku malarstwu (pierwsze prace powstały w Borinage, gł. rysunki węglem i akwarele przedstawiające górników i tamtejsze pejzaże). Korzystał z rad zaprzyjaźnionych malarzy (A.v. Rappard, A. Mauve), studiował malarstwo w Brukseli i Antwerpii. W początkowym okresie twórczości malował krajobrazy i kompozycje figuralne z życia brabanckich chłopów: Jedzący kartofle, Warsztat tkacki, w ciemnej gamie barwnej, wzorowane na mistrza...
Wielka literatura!
czekać,
Że Woźny musiał co tchu w konopie uciekać.
Jak później Wołodkowicz, pan dumny, zuchwały,
Co rozpędzał sejmiki, gwałcił trybunały,
Przyjąwszy urzędowy pozew, zdarł na sztuki
Pan Tadeusz 264
Adam Mickiewicz
I postawiwszy przy drzwiach z kijami hajduki,
Sam nad Woźnego głową trzymał goły rapier,
Krzycząc: "Albo cię zetnę, albo zjedz twój papier!"
Woźny niby jeść zaczął, jak człowiek roztropny,
Aż skradłszy się do okna, wpadł w ogród konopny.
Wprawdzie już wtenczas w Litwie nie było zwyczajem
Opędzać się od pozwów szablą lub nahajem
I ledwie woźny czasem usłyszał łajanie,
Ale Protazy o tej obyczajów zmianie
Wiedzieć nie mógł, bo dawno już pozwów nie naszał.
Choć zawsze gotów, choć się Sędziemu sam wpraszał,
Sędzia dotąd, przez winny wzgląd na lata stare,
Odmawiał jego prośbom; dziś przyjął ofiarę
Dla naglącej potrzeby.
Woźny patrzy, czuwa -
Cicho wszędzie - w konopie z wolna ręce wsuwa
I rozchylając gęstwę badylów, w jarzynie
Jako rybak pod wodą nurkujący pł
rady, oparcia. Nie zrobiłam tego, bo zbyt wiele przemawiało przeciwko Marcinowi, zbyt dokładnie miałam w pamięci spojrzenie tego obcego mężczyzny, który tak był przejęty spotkaniem Marcina w pociągu.
Po południu poszłyśmy na spacer. Był piękny dzień, słoneczny i ciepły. Nie chciałam zajść z babcią do jej chorej przyjaciółki, którą odwiedzała codziennie z pakietem świeżej prasy.
- Poczekam tutaj, babciu! O, na tej ławeczce koło fontanny, dobrze?
- Jak chcesz... - zgodziła się bez entuzjazmu.
Fontanna na rynku to miejsce spotkań młodzieży z całego miasteczka. Pierwsze dni wiosny spędziły tu tego popołudnia całą gromadę, której mogłam się teraz przyglądać z boku, bardziej w charakterze widza niż współuczestniczki tego wiecu. Chociaż przecież niczym nie różniłam się od tych dziewcząt, które z podniesionymi w górę głowami chwytały resztki słońca i spojrzenia chłopców. Chłopców takich jak Marcin. Strzępki rozmów, hałaśliwe wybuchy śmiechu, docinki - wszystko to znałam, wszystko to było
ęłam fałszywe?
- Przeciwnie. Ukradziono prawdziwe i zastąpiono je fałszywymi. Bardzo mi przykro, ale to też. panią obciąża...
W dalszym ciągu konwersacji udało mi się zrozumieć, na czym polegało clou imprezy. Państwo Maciejakowie cały swój prywatny tutejszy majątek po cichu lokowali w brylantach, których część pochodziła z czasów przedwojennych, odziedziczona została po przodkach, prababciach i pradziadkach, resztę zaś nabyto drogą rozmaitych machlojek w latach późniejszych. Basieńka trzymała je w małym, drewnianym pudełeczku, w skrytce sekretarzyka i zamieniając mnie na siebie zamierzała oczywiście stamtąd je zabrać. Nastąpiło jednak nieporozumienie z kluczykiem. Kluczyk istniał tylko jeden. Mąż opuścił dom pierwszy. Basieńka zorientowała się, że przez pomyłkę zabrał go ze sobą, nie zdołała się już z nim porozumieć, zamiast niego miał przybyć lada chwila zastępca, pan Palanowski razem ze mną czekał, straciła głowę i oddaliła się, z nadzieją, że mąż zabrał także i brylanty. Stąd jej
|