|
|
Najlepsze aukcje!
NOWOŚĆ!! NA ZAMEK BLUZA (350 gr) PRODUCENT XXXL (numer 336236823)
#user_field p #user_field p.t #user_field p.h
INFO
7101913
szopabartek
GSM: 603 978 111(w godz. 10 - 18)
WYSYŁKA
Pobranie: 15 zł (dla osób z min.
)
Przesyłka standard: 7 zł
Przesyłka priorytet: 9 zł
SPOSOBY PŁATNOŚCI
1. Przez mTransfer (strona "o mnie")
2. Przelew do:
3.Płatności Allegro
4.Płatne przy odbiorze
REGULAMIN
Przed zakupem
zapoznaj się
z regulaminem
na stronie "O MNIE".
Przedmiotem aukcji jest bluza rozpinana z kapturem.
Podstawowe cechy produktu:
- Bluza wykonana jest z dzianiny bawełnianej o gramaturze 350 g/m2,
- Skład surowcowy dzianiny: 80% bawełna, 20% poliester,
- Materiał nie farbuje, ani nie kurczy sie po praniu,
- Bluza zapin...Kompletny zestaw komputerowy DELL z monitorem 17'' (numer 340217391)
Sprzedawca:
firma COMTECH
ul. Fleminga 2A
Warszawa
(dojazd od ul. Krzyżówki, mapka)
Dodaj
nas do ulubionych sprzedawców
Kompletny firmowy zestaw
komputerowy
DELL
GX260 PENTIUM 4 2,4GHz
+
płaski monitor DELL 17" M782P
+
klawiatura i mysz oraz okablowanie
z zainstalowanym oryginalnym
Windowsem XP Professional w polskiej wersji językowej
oraz pełnym pakietem Office na 2mc
w pełni sprawne
gwarancja 3mc!
W ciągu pierwszych 2 dni od
dostarczenia przesyłki obowiązuje gwarancja D2D (door to door) czyli
jeżeli komputer uszkodzi się podczas transportu (wstrząs,
zawilgocenie itp.) pokrywamy pełne koszty transportu, wysyłamy drugi
komputer, a poprzedni odbiera nasz kurier! Ew. uszkodzenia fizyczne
przesyłki muszą być spisane przy ...
Czas na kawały!
--
Yuppie Shit: It's my shit! All mine! Isn't it beautiful?
An Employer: Shit happens, and rolls down hill.
An Employee: I've done my shit, so can I take the day off?
This shit's not part of my contract.
Environmentalism:
Shit is biodegradable.
Heisenbergism: Shit happened, we just don't know where.
Quantum Shittydynamics:
Shit happens only in well-defined quantities.
Einsteinism: Shit is Relative.
Reaction to Seeing your Mother-in-law:
Relatives are Shit.
Washington: I cannot tell a lie--shit happened.
Lincoln: Four score and seven shits ago...
Nixon: Shit didn't happen, and if it did I din't know anything
about it.
Reagan: Well, I do believe that shit happened. I was just taking a nap.
Quayle: Whye doe peopl treate mee lik shite?
Clinton: I didn't inhale this shit.
I tried this shit ...
Przychodzi baba do lekarza z wielorybem na glowie.
Lekarz: Co pani jest?
Baba: Dosc juz mam tego walenia.
Przychodzi facet do lekarza i mowi, ze ma chore jajko. Na to
lekarz:
- No to niech pan pokaze.
- *z wyrzutem* Ale pan sie bedzie, smial...
- No co pan! Przeciez jestem lekarzem.
- *z niesmialym wyrzutem* Ale pan sie bedzie smial...
- Panie, pan zartuje? Przeciez jestem lekarzem. Poza tym, jak
mi pan nie pokaze, to jak bede mogl panu pomoc? Pokazuj pan.
- Ale pan sie bedzie smial...
- Panie! nie bede sie smial!
- Pan tak mowi, ale jak przyjdzie co do czego, to pan sie
bedzie smial! Wstydze sie...
- Ojejku! Panie, obiecuje panu, ze sie nie bede smial... No
naprawde.
- Naprawde?
- Naprawde! Pokazuj pan.
- Ale nie bedzie sie pan smial?
- Kurna! Nie bede! No mowie przeciez! Pokazuj pan!
No to facet {hmm, tu by trzeba pokazac...} facet zaslania
krocze dwoma dlonmi i z taka niesmialoscia, lekko odslania jedno
jajko... A lekarz - w brecht! Ale strasznie. Zarykuje sie jak
glupi, malo czkawki nie dostal. Ale patrzy na mine faceta... i
stara sie uspokoic, no a s...
Co to jest: Czarne, tluste i pod jajami?
- PATELNIA!
- Dlaczego w Starachowicach nie ma domow wyzszych niz dwu pietrowe?
- Z trzeciego pietra Wachock widac.
Podczas przyjecia pani domu nalewajac gosciom alkohol nieustannie
omija kieliszek jednego z gosci. Wreszcie ten niewytrzymuje i pyta?
- A dlaczego mi pani nie nalewa?
- To pan nie jest abstynentem?
- Nie, ja jestem impotentem.
- No wlasnie, maz mi mowil, ze panu to nie warto dawac...
Malgosia dostala pierwszy raz okres. Rozplakala sie i wola Jasia:
- Jasiu, Jasiu! Popatrz cos mi sie stalo - placze i podnosi spudniczke.
Jasiu oglada ze wszystkich stron, kreci glowa.
Po chwili namyslu mowi: Malgoska! Po mojemu to ci torbe urwalo!!
Fragmenty notatnikow sluzbowych funkcjonariuszy M.O.
- Zatrzymanie tych mezczyzn polegalo na szarpaniu i kopaniu nas po nogach.
- Mezczyzna ten wlozyl reke pod koldre i usilowal pocalowac pokrzywdzona.
- A.B. zachowywal sie arogancko plujac na dowodce radiowozu.
- Jak wyjasnilem szwagrowi obrzucany przez niego obelgami, ze sygnet nie jest
stracony i najdalej nastepnego dnia wydale go.
- Nie wiem juz jak mam zyc, bo ciagle chce zebym wypierdalala z domu.
- Wobec powyzszego, ze zaden z nich nie byl w stanie nietrzezwym nie bylo
podstawy zeby kogos zatrzymac.
- W miejscu zamieszkania posiada dobra opinie poniewaz nie utrzymuje kontaktow z
miejscowa ludnoscia i jest malo znany.
- H.W. od dawna nigdzie nie pracuje, ale prowadzi pasozytniczy tryb zycia.
- Zatrzymanego wraz z lupem i notatka sluzbowa przekazalem oficerowi dyzurnemu.
- W trakcie doprowadzania do radiowozu wyjal czlonka i na oczach licznie
zgromadzonych pracownikow i interesantow w pomieszczeniach sluz...
W autobusie straszny scisk. Nagle hamowanie, pisk opon i mloda
dziewczyna wpada na starszego pana.
-Taki tlok - usprawiedliwia sie
-To moj - mowi chlopak obok.
POLSKA DLA POLAKOW!
KSIEZYC DLA KSIEZY!!!
Opisy gg!
co żołnierz ma w spodniach?? żołnierz ma w spodniach chodzić!!
Kocham, mame kocham tate a najbardziej ich wypłate
*_* PoSłUcHaJ GłOsU SeRcA ... OnO ChOć MaŁe PrAwdE ZaWszE PoWiE *_*
ŻyjTakJakUmiesz,KochajTakJakŻyjesz!!!
PoChowaŁam swOje sErce..dla NIKOGO juŻ biĆ niE bęDziE =(
piki skikają
my się kochamy, my się lubimy, a tak naprawde wszystko pierdoli...:):D
A więc zdrowia... bo w metryce znów przybyło !!!!
Co sie huju patrzysz?...aha aha!!!
sprzedam kradzione radio : telefon 997 .. !
Strefa gracza...!
Trackmania United Trackmania United to dzieło francuskiego studia Nadeo, stanowiące kompilację wszystkich gier ze znanej serii komputerowych wyścigów. Pod jedną nazwą kryją się trzy produkty: Trackmania, Trackmania Sunrise oraz Trackmania Nations. Zostały one połączone w spójną całość, a przy okazji wzbogacone o masę przydatnych dodatków.Return to Zork 700 lat temu, Wielkie Podziemne Królestwo Zork zostało zniszczone, a wraz z nim pogrzebano wszystkie siły zła. Ale czy aby na pewno? Niedawne odkrycie przez archeologów wejścia do zapomnianej krainy stało się przyczyną niewytłumaczalnych zjawisk. Ludzie zaczęli przepadać bez wieści w tajemniczych okolicznościach, z powierzchni ziemi znikały ich domostwa. Zabłąkany wędrowiec, który trafia w okoliczne tereny, stoi przed niepowtarzalną szansą odwrócenia klątwy nękającej mieszkańców. Czy mu się to uda, zależy już tylko od Ciebie
Wiedza powszechna!
Iran. Historia.
Iran. Historia. Od pocz. I tysiąclecia p.n.e. zasiedlona przez Persów, od VII w. znajdowała się pod władzą Achemenesa (protoplasty dynastii Achemenidów) i jego następców. W końcu VII w. uzależniona od Medii. Cyrus II Starszy w przymierzu z Babilonią obalił dynastię medyjską, ok. 550 zdobył stolicę Ekbatanę i w ciągu ok. 25 lat podporządkował sobie cały azjatycki Wschód. Państwo podzielił na jednostki administracyjne (satrapie). Syn Cyrusa II Starszego, Kambyzes II (panował 529522) podbił Egipt, nie zdołał jednak opanować odśrodkowych dążeń ludów irańskich, czemu sprostał Dariusz I Wielki (panował 522486), reorganizator państwa. Za jego rządów m.in. rozbudowano system poczty i dróg królewskich, opracowano nowy kodeks praw, system monetarny oparto na złocie i srebrze. Rozpoczął się okres rozkwitu staroperskiej sztuki i architektury. Dalsze podboje perskie zostały wstrzymane przez opór Scytów (513) i Greków. Powstanie jońskie (500494) dało początek wojnom perskim, nie...
Encyklopedia!
GANDAWA Gandawa
Gandawa
miasto w płn.-zach. Belgii; jeden z gł. portów kraju położony u ujścia rzeki Leie do Skaldy; połączony kanałem z M. Północnym; ośr. administracyjny prowincji Flandria Wschodnia; 224 tys. mieszk. (2000); tradycyjny wielki ośrodek przem. włókienniczego (bawełnianego, lniarskiego, jutowego); nadto hutnictwo żelaza, przem. petrochemiczny, maszynowy, metalowy, spoż. i skórzany; ważny ośr. naukowy, kulturalny i turystyczny kraju; uniwersytet, wyższe szkoły techniczne, akademia sztuk pięknych i muzyczna; muzea, zabytki świeckie i sakralne, m.in. zamek kasztelanów z XIII w., twierdza Gravensteen z XI/XII w., kośc. romańskie i gotyckie z XII/XVI w., katedra św. Bawona z kaplicą z XII w. i słynnym ołtarzem Adoracja Baranka Mistycznego J. van Eycka, gotyckie sukiennice z XV w., spichlerz z XIII w., kamienice, pałace miejskie i budowle użyteczności publicznej z XV/XIX w. Miasto wspominane w źródłach już w VII w.; jeden z gł. ośrodków rzemiosła tkackiego i handlu we Flandrii od ...WAGNER Auguste Renoir, Richard Wagner, 1882
kompozytor niem.; początkowo myślał o karierze lit., pilnie studiując zwł. dzieła dawnej literatury niem., zawierające wątki mityczne i legendarne; pierwsze dzieła muz. nie zyskały większego uznania (opery Boginki, Zakaz miłości wg Miarki za miarkę Szekspira); od 1836 w Królewcu, dyr. tamtejszego teatru; po jego bankructwie 1837 dyr. teatru w Rydze, jednak liczne długi zmusiły go do ucieczki przed wierzycielami; od 1839 w Paryżu, gdzie cierpiał nędzę; zbliżył się tam do najwybitniejszych kompozytorów swoich czasów: G. Meyerbeera, H. Berlioza, a zwł. F. Liszta, z którym się zaprzyjaźnił; ukończył wówczas operę wg własnego libretta Holender tułacz, którą wystawiono w Dreźnie wraz z inną operą - Rienzi; obydwie przyniosły W. spory sukces i 1843 mianowano go dyrygentem opery królewskiej w Dreźnie; na stanowisku tym zasłynął jako znakomity interpretator dzieł L. van Beethovena, wystawił także następną swą operę Tannhäuser; w Dreźnie rozpoczął pracę na...
Wielka literatura!
się i krygował ze wzrastającym zapałem, a z ust płynął 'mu nieprzerwany potok skrzypiącej słodyczy. Zaczęło mnie nagle ogarniać przerażające przekonanie, że już do końca życia skazani jesteśmy nie tylko na paczkę, która przynajmniej leżała cicho, ale też i na jej właściciela, który w żaden sposób nie da się wyłączyć. Mąż zmienił wyraz twarzy, zainteresowanie przerodziło mu się w zgrozę i teraz już wyglądał tak, jakby koniecznie chciał iść po paczkę tylko po to, żeby nią gruchnąć w łeb ten rozszalały wulkan uprzejmości.
- Jeżeli zatem zechcą państwo być tak łaskawi, pozwolę sobie z prawdziwym wzruszeniem zdjąć z ramion państwa ten niewygodny ciężar. Czy nie przeszkadzała ona zbytnio?
- Nie - warknął mąż. - Nie zbytnio!
- Mam nadzieję, że paczuszka nie pozostawała poza domem, pod wpływem opadów atmosferycznych? Nie śmiałbym, rzecz jasna, domagać się najmniejszych bodaj względów...
- Nie pozostawała!!!
- Gdyby bowiem pozostawała, w pewnym stopniu mogłoby to negatywnie wpłynąć na jej
srogość urzędów.
Byłam ja w Petersburgu nie raz, nie dwa razy!
Miłe wspomnienia! wdzięczne przeszłości obrazy!
Co za miasto! Nikt z Panów nie był w Petersburku?
Chcecie może plan widzieć? Mam plan miasta w biórku.
Latem świat petersburski zwykł mieszkać na daczy,
To jest w pałacach wiejskich (dacza wioskę znaczy).
Mieszkałam w pałacyku, tuż nad Newą rzeką,
Niezbyt blisko od miasta i niezbyt daleko,
Na niewielkim, umyślnie sypanym pagórku.
Ach, co to był za domek! plan mam dotąd w biórku.
Pan Tadeusz 86
Adam Mickiewicz
Otóż, na me nieszczęście, najął dom w sąsiedztwie
Jakiś mały czynownik siedzący na śledztwie;
Trzymał kilkoro chartów; co to za męczarnie,
Gdy blisko mieszka mały czynownik i psiarnie!
Ilekroć z książką wyszłam sobie do ogrodu
Użyć księżyca blasku, wieczornego chłodu,
Zaraz i pies przyleciał i kręcił ogonem,
I strzygł uszami, właśnie jakby był szalonym.
Nieraz się nalękałam. Serce mi wróżyło
Z tych psów jakieś nieszczęście: tak się też zdarzyło.
Bo
mfujący czerwienią krzyża, złoty kielich a wyżej monotonny nieomal dotykalny szept księdza: Corpus Domini nostri Jesu Christi custodiat animam tuam in vitam aeternam.
Ocknął się usłyszawszy głos chłopca. Ale nie zrozumiał słów. Spojrzał w jego stronę:
- Mówiłeś coś?
- Wychodzi już pan? - spytał tamten z akcentem zawodu.
Seweryn powtórzył machinalnie:
- Czy wychodzę?
I niespodziewanie ożywił się.
- Nie, oczywiście, że nie wychodzę! Skądże? Nawet mi to do głowy nie przyszło. Co za pomysł! Obiecałem ci przecież opowiedzieć... No i cóż mi się tak przypatrujesz, jakbyś ducha zobaczył?
Michaś zbladł i cofnął się.
- Dziwnie pan tak teraz wygląda...
Seweryn roześmiał się hałaśliwie.
- Ja dziwnie? Wydaje ci się, mój mały. Dlaczegóż miałbym dziwnie wyglądać.
Przeciągnął jednak niespokojnie dłonią po twarzy, jakby chciał siebie w ten sposób sprawdzić. Coś go musiało zastanowić, bo szybko nachylił się w stronę lampy.
- Chodź no tutaj! - skinął na chłopca.
Michaś zbliżył się.
- Co
|