|
|
Najlepsze aukcje!
OŚRODEK WYPOCZYNKOWY, 150m od jeziora, 10 domków (numer 345975729) Kontakt E-mail Wyślij wiadomość Tel.kom. 601 342 757 Regulamin Nie chcesz kupić ?! NIE LICYTUJ!! Ośrodek wypoczynkowy w Bogaczewie koło Morąga Ośrodek położony jest nad jeziorem Narie w miejscowości Bogaczewo koło Morąga. Powierzchnia terenu - 1,07 ha, w tym 0,16 ha lasu. Na terenie ośrodka znajdują się domki: -typ BRDA - 6 osobowe - 3 szt. -parterowe - 4 osobowe - 6 szt. -budynek administracyjno - socjalny -świetlica z częścią socjalno - magazynową 340 m2 1 - szt. Każdy domek wyposażony jest w telewizję satelitarną. Na terenie ośrodka znajdują się także: -Kort tenisowy i boisko do koszykówki -Rowery, łódki, rowery wodne, -Plac zabaw dla dzieci, -Miejsce na ognisko, -Piękne tereny leśne, -150 m do czystego jeziora Narie -Parking na terenie ośrodka na około 25 samochodów, -Na miejscu sklep z art. spożywczymi -Teren w pełni uzbrojony - woda, kanaliz...HIT Z USA Myszka do laptopa gadżet z TVN TURBO (numer 350738904)
E-mail nocomment-allegro@tlen.pl
Tel. 792 017 969
Tel. 889 101 147
2813568
Przelew na konto 8 zł
Pobranie 15 zł
Odbiór osobisty 0 zł
Wszystkie przesyłki wysyłamy najpóźniej 24 H po zaksięgowaniu wpłaty na koncie priorytetem
HIT prosto z USA !!
Gadżet z TVN TURBO
tylko na Naszej aukcji w tak rewelacyjnej cenie 39,99 zł
Normalna cena to 30 USD
Idealna na prezent
Dzięki tej myszce nie będziesz już musiał martwić się o brak miejsca na stole czy blacie
Koniec z szukaniem miejsca pod myszke!!
W pociągu, samochodzie czy na plaży, zawsze tam gdzie jest mało miejsca na zwykłą
myszke a praca przy pomocy touchpad-a jest niewygodna.
Wystarczy założyc myszke na palec i gotowe, dzięki niej możesz poruszać myszką po
spodniach, kolanie, stole a nawet po klawiaturze laptopa
Rewolucyjne rozwiązanie dla tych dla których praca
w terenie z laptopem to chleb powszedni,
ale równiez i dla tych którzy lubią np. pracowac
w łóżku...
Czas na kawały!
Profesor gnebi studenta na egzaminie, ale student nic nie umie. Po
meczarniach wykladowca mowi:
- Jesli pan mi powie ile tu jest zarowek w sali to Pan zaliczyl.
Student Liczy 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 i mowi ze 7 zarowek. Na to
wykladowca otwiera szuflade, wyjmuje zarowke i mowi:
- Przykro mi, ale tu jest 8, prosze przyjsc nastepnym razem.
Na drugi raz student znow glupi jak cement i wykladowca znow mu kaze
liczyc zarowki w sali. Student liczy 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 i mowi ze 8
zarowek.
Wykladowca otwiera szuflade i mowi:
- Przykro mi ale tu nie ma zadnej zarowki.
Student siega za garnitur, wyjmuje zarowke i mowi:
- ALE TU JEST !!!
Milicjant do bibliotekarki:
No niech mi pani da pare ksiazek, szef mi kaze poczytac.
Bibliotekarka: no to panu znajde cos lzejszego...
Milicjant: eee, moze byc ciezkie, wozem jestem.
- A dlaczego w lesie kolo Wachocka jest dziura o g?boko?ci p˘?tora metra?
- C˘rka so?tysa potrzebowa?a zdjcie paszportowe.
- A dlaczego obok jest jeszcze 9 takich dziur?
- Bo od razu zrobi?a 10 sztuk.
you'll_go_blind
A man walks into the bathroom and starts speaking: "Son! How many times have
I told you not to do that? Stop it! If you keep doing that, you'll go blind!"
The son replies: "I'm over here, Dad."
Wpada zajaczek do lisiej nory i pyta:
- Jest ojciec?
- nie ma..
- Jest matka?
- nie ma..
- A chcecie w te rude ryje?!
- Dlaczego w Wźchocku sź 4 mosty?
- Bo dopiero za 4 razem trafiono na rzek.
Dlaczego ludzkie slowa tak bardzo rania blondynki?
Bo ludzie wala je slownikami po glowach...
ponoc gornicy pija na kaca sok z kiszonych ogorkow. Jontek przyniosl do
kopalni sloik takiego soku, zeby sobie po ciezkiej pracy w kopalni popic,
ale zeby nikt mu tego nie wypil zostawil kartke: "nich mi nikt tego nie pije
bo tu naplulem. Jontek." Po skonczonej pracy przychodzi na kacu, chce sie
napic, patrzy, a na kartce jest dopisane: "Jo tyz. Froncek."
Wracaja dwaj mysliwi z nieudanego polowania na kaczki :
- Franek , powiedz ty mi dlaczego nigdy nie mozemy nic upolowac .
- Moze kaczki lataly za wysoko ?
- Nieeee , juz raczej psa rzucalismy za nisko .
- Dlaczego w Wźchocku wszyscy chodzź w kaskach?
V1: Bo urwa? si sznur w dzwonnicy i ko?cielny rzuca kamieniami.
V2: Bo so?tys wjecha? p?ugiem na min, so?tys ju spad?, p?ug jeszcze nie.
Opisy gg!
Martwie sie Kotus o Ciebie ... Tesknie :*
Ryba pocztowa
czy na rampie czy na molo wszyscy tancza disco-polo!!!!!!!!!!!!!!!
biorę dzidę i idę
...::::::::J:::K::::::::...
"oN i OnA muSZą TruDnośCi PoKOnać (...)" ...KoCHam MisIU!!!
srały much będzie wiosna!
>>>Ma ryja Panna, Ma ryja<<<
Nie jestem Narcyzem, tylko Ósmym Cudem Świata
hwdp - hej wy dobzi policjanci :P:P
Strefa gracza...!
Airborne Hero DDay Frontline 1944 Airborne Hero DDay Frontline 1944 to gra akcji, przenosząca nas w realia II wojny światowej. Daje ona szansę wzięcia udziału w jednej z najbardziej istotnych i krwawych bitew tego konfliktu. Początek rozgrywki przypada na 6 czerwca 1944 roku, dzień który przeszedł do historii jako D-Day. Wtedy właśnie rozpoczęła się operacja Overlord, a jej pierwszym punktem było zrzucenie na plaże Normandii tysięcy spadochroniarzy. Plan 9 from Outer Space Najgorszy film w historii kina takim, nie przynoszącym chluby mianem, określany jest obraz Plan 9 from Outer Space z 1959 roku, wyreżyserowany przez Eda Wooda. Opowieść o najeźdźcach z kosmosu, którzy planowali podbić Ziemię za pomocą armii żywych trupów, na stałe wpisała się do gatunku science-fiction, mimo, że tylko ślepiec mógłby nazwać ten film udanym. W 1992 roku firma Gremlin Graphics postanowiła sięgnąć do kultowego na swój sposób tytułu i przygotowała grę przygodową, nawiązującą luźno do historii opowiedzianej w pierwowzorze.
Wiedza powszechna!
Niemcy. Teatr.
Niemcy. Teatr. Początki teatru niem. sięgają X w. i wywodzą się z obrzędów liturgicznych; w XV w. głośne były widowiska pasyjne w Alsfeld, Lucernie i Frankfurcie n. Menem, od 1633 w Oberammergau (także obecnie przedstawiane); w XI w. pojawiła się sztuka kuglarzy i mimów, prekursorów epickiej twórczości lud.; w XIII w. na dworach książęcych występowali tzw. minnesingerzy; XVXVIII w. na niem. scenach wystawiano widowiska mięsopustne, tzw. Fastnachtspiele. Wraz z rozwojem renesansu wzrastało znaczenie, powstałego pod koniec XV w., teatru szkolnego, gł. jezuickiego; w szkołach i na uniw. wystawiano dramaty gr. (Arystofanes) i rzymskie (Terencjusz, Plaut, Seneka) oraz ich niem. naśladownictwa (początkowo w języku łac., od poł. XVI w. tłumaczone na język niem.); repertuar taki wymusił zamianę średniow. sceny symultanicznej na renes. scenę celkową (terencjańską), wywarł także znaczny wpływ na rozwój teatru lud. oraz na dramat lit. (M. Opitz, A. Gryphius). Wędrowne zespoły wł., przyje...średniowiecze. Literatura.
średniowiecze. Literatura. W średniowieczu rozwijały się przede wszystkim gat. związane z kultem rel.: w liryce hymn, w dramacie misterium i moralitet, w prozie gł. gat. hagiograficzne. Kształtowały one wzór osobowy człowieka oddanego Bogu, zdolnego w imię osiągnięcia pośmiertnego zbawienia odrzucić doczesne dobra, ziemskie cele i wartości. Istniał też nurt łac. poezji świeckiej, obejmujący m.in. panegiryki i epigramaty. Dokonywały się przekształcenia struktury wiersza łac., związane ze stopniowym zanikaniem w języku mówionym poczucia iloczasu. Obok metrycznego uformował się nowy system poet., zw. rytmicznym, którego podstawę tworzyły: unormowana, powtarzająca się liczba sylab w kolejnych wersach, stały rozkład akcentów wyrazowych. Powstawały liczne podręczniki teorii poezji, łączące w sobie elementy tradycji antycznej i chrześcijańskiej. Około poł. XI w. sformułowano tzw. ars dictandi (dictare dosłownie dyktować, w znaczeniu pisać, komponować) teorię układania tekstó...
Encyklopedia!
ŻÓŁWIE Żółw
Żółwie
Żółw
rząd gadów z podgromady Anapsida; 2 podrzędy (ż. bokoszyjne i skrytoszyjne), 12 rodzin i ok. 240 gat.; najprymitywniejsze gady - przetrwały w niezmienionej postaci ponad 200 mln lat - uznawane za żywe skamieliny; występują na wszystkich kontynentach (oprócz stref polarnych) na lądzie i w wodach (słodkich i morskich); ciało otoczone charakterystycznym, dwuwarstwowym (zewnętrzna zbudowana z rogowych tarcz, wewnętrzna ze spłaszczonych kości kręgosłupa, żeber właściwych i brzusznych), twardym (u młodych początkowo miękki) pancerzem ochronnym, podzielonym na dwie części - grzbietową (karapaks) i brzuszną (plastron) - połączone po bokach spojeniami zw. mostem; kończyny słupowate, pięciopalczaste (palce zakończone pazurami), u gat. wodnych wiosłowate, ze zredukowanymi palcami; u lądowych kończyny mogą być całkowicie chronione przez pancerz, wodne mogą chować odnóża tylko częściowo; zamiast uzębienia na krawędziach szczęk ostre, rogowe listwy (umożliwiające rozszarpywanie...SYMBOLIZM Symbolizm, Fernand Khnopff, I lock my Door upon Myself, 1891
w sztukach plast. kierunek rozwijający się od ok. 1885 do lat 20. XX w.; stanowił protest przeciwko impresjonizmowi, przeciwstawiał się też realistycznemu przedstawianiu świata; artyści dążyli do przekazania głębszych, ukrytych znaczeń poprzez sugerowanie odpowiedniego nastroju, kreowanie subiektywnej wizji; zamiast bezpośredniego odtwarzania rzeczywistości posługiwano się symbolem lub alegorią. S. przejawił się w malarstwie olejnym, ściennym, dekoracyjnym, w grafice i rzeźbie; zaznaczył się w twórczości niektórych artystów ze Szkoły Pont-Aven (np. E. Bernard, L. Anquentin, P. Gauguin), w dziełach nabistów (m.in. P. Sérusier, M. Denis, P. Bonnard, E. Vuillard); przedstawicielami franc. symbolizmu byli G. Moreau i O. Redon, w Belgii J. Ensor i malarze związani z grupą Laethem-Saint-Martin, w Holandii - J. Toorop, w Anglii - A.V. Beardsley, w Niemczech - M. Klinger, H. von Marées i F. von Stuck, w Szwajcarii - F. Hodler, w...
Wielka literatura!
podwiązany kapelusz od ruchu
Nagłego chwiał się z wiatrem jako liść łopuchu,
Spadając to na barki, to znowu na oczy;
W ręku ogromna laska: tak pan Sędzia kroczy.
Schyliwszy się i ręce obmywszy w strumieniu,
Usiadł przed Telimeną na wielkim kamieniu
I wsparłszy się oburącz na gałkę słoniową
Trzciny ogromnej, z taką ozwał się przemową:
"Widzi Aśćka, od czasu jak tu u nas gości
Tadeuszek, niemało mam niespokojności;
Jestem bezdzietny, stary; ten dobry chłopczyna
Wszak to moja na świecie pociecha jedyna,
Przyszły dziedzic fortunki mojej. Z łaski nieba
Zostawię mu kęs niezły szlacheckiego chleba;
Już mu też czas obmyśleć los, postanowienie;
Ale zważaj no Aśćka moje utrapienie!
Wiesz, że pan Jacek, brat mój, Tadeusza ociec,
Dziwny człowiek, zamiarów jego trudno dociec:
Nie chce wracać do kraju, Bóg wie gdzie się kryje,
Nawet nie chce synowi oznajmić, że żyje,
Pan Tadeusz 119
Adam Mickiewicz
A ciągle nim zarządza. Naprzód w legijony
Chciał go posyłać; byłem okropnie zma
obaczymy się dopiero po świętach?
Padał drobny śnieg, bielało dookoła. Staliśmy z Marcinem na przystanku.
- Dopiero po świętach! - westchnęłam.
Marcin trzymał w ręku siatkę z dwoma karpiami, które kupiłam przed chwilą. Ryby poruszały się gwałtownie. Marcin uniósł siatkę.
- Czy to ci nic nie przypomina? Roześmiałam się.
- Oczywiście! Twój nocny połów w Osadzie!
Marcin szybko odpiął guziki kurtki.
- Spójrz!
Miał na sobie pamiętny sweter, w którym wracałam znad jeziora. Dotknęłam puszystej wełny.
- Dobry sweterek, co? - nachylił się i zdmuchnął mi z włosów płatki śniegu. W tej samej chwili poczułam, że czyjeś ręce zasłaniają mi oczy.
- No - usłyszałam głos Marcina - zgadnij, kto ci się przedstawia?
Dłonie były w rękawiczkach, gest nieoczekiwany, skąd mogłam wiedzieć? Kiedy obce ręce się cofnęły, gwałtownie odwróciłam głowę. Za mną stał szczupły, niewysoki brunet. W ten sposób poznałam Wojtka Ligotę. Mój autobus nie nadjeżdżał, poszliśmy do następnego przystanku. Tylko Marcin cz
łe policzki - pozwolił biec kojącemu ciepłu. Wtedy przypłynęło ku Siemionowi wspomnienie dnia, w którym po raz pierwszy wziął w ramiona Taisę.
Był letni wieczór. Umówili się na łące, na skraju sedelnickich pól. Kiedy przyszedł, Taisy nie było, trwały jeszcze roboty w polu. Położył się przy miedzy, koło bujnego łanu żyta. Od Zelwianki ciągnął zapach tataraku i mięty. Niebo na zachodzie płonęło jeszcze, ale już mrok koloru gołębi obwijał nadrzeczne olchy. W zbożu kląskały świerszcze. Z łąk odpowiadały kumkania żab.
Taisa zjawiła się tak cicho, że nie słyszał, kiedy stanęła z tyłu i uklękła. Dopiero jej dłonie poczuł nagle na oczach... Pożegnali się późną już nocą. Tak trudno im było się rozstać. W ciszy, pod nieskończonymi smugami gwiazd, słyszeli swoje serca złączone w pocałunku jednym rytmem. Nie przysięgali sobie wierności ani wiecznej miłości. Czuli przecież oboje, że złączyła ich siła od obojga mocniejsza, na zawsze zamykając w kręgu tak ciasnym, jak splot ich spragnionych ciał, a
|