|
|
Najlepsze aukcje!
CHRZEST-SREBRNY UPOMINEK - ŁYŻECZKA (numer 337272950)
#user_field #user_field table.boczna #user_field table.strona #user_field td.glowna #user_field table.glowna #user_field td #user_field div.naglowek #user_field td.naglowek #user_field a:hover #user_field a #user_field span.wyrozniony
#user_field td.naglowek #user_field td.menu-bott
E-mail
Wyślij wiadomość
Tel. stac.
022 612-09-58
Tel.kom.
609-767-299
Gadu-Gadu
2427323
Tlen
ag925
Skype
Przelew krajowy
7,50 PLN
Pobran...Regał paletowy metalowy Regały metalowe paletowe (numer 343771973)
Cena: 1760 zł brutto -1443zł netto
Wysokość: 3000 mm
Głębokość ramy: 1100 mm
Długość belki: 2700 mm
Ilość poziomów: 0+2
Składowane palety: Euro - wysokość 1200 mm
Maksymalna waga palety: 1000 kg
Ilość miejsc paletowych: 18
Pierwszy poziom: 1450 mm
Drugi poziom : 2900 mm
Skład zestawu : 3 ramy, 6 stóp, 6 kotew, 3 podkładki do poziomowania 1 mm, 3 podkładki do poziomowania 3 mm, 8 belek
Inne: regulacja poziomu ze skokiem 50 mm
Uwagi: nie zezwala się na podwyższanie pierwszego poziomu,
Regały produkcji Belgijskiej
Dokumenty do regału:
-Instrukcja obsługi
-Opis montażu
-Certyfikat Polskiego Centrum Badań i Certyfikacji
-Certyfikat Jakości ISO 9001 i ISO 14001 i ISO 9002
-Deklaracja zgodności
-Certfikat CE
Faktura VAT na towar
Firma IMPIGER08-110 Siedlceul. Starowiejska 108tel./fax (025) 63 380 02 Biurokom. 0696 054 855 Marekkom. 0511 335 233 E-mail: biuro@impiger.pl
Zobacz moje pozostałe aukcje <<kliknij
Czas na kawały!
/#\
/###\ /\
/ ###\ /##\ /\
/ #\ /####\/##\
/ / / # / ##\ _ /\
// // /\ / _/ / #\ _ /#\ _/##\ /\
// / / \ / / #\ \ _/###\_ / ##\__/ _\
/ \ / .. \ / / _ { \ \ _/ / // / \\
/\ / /\ ... \_/ / / \ } \ | / /\ \ / _ / / \ /\
_ / \ /// / .\ ..%:. /... /\ . \ {: \\ /. \ / \ / ___ / \
/.\ .\.\// \/... \.::::..... _/..\ ..\:|:. . / .. \\ /.. \ /...\ / \ \
/...\.../..:.\. ..:::::::..:..... . ...\{:... / %... \\/..%. \ /./:..\__ \
.:..\:..:::....:::;;;;;;::::::::.:::::.\}.....::%.:. \ .:::. \/.%:::.:..\
::::...:::;;:::::;;;;;;;;;;;;;;:::::;;::{:::::::;;;:.. .:;:... ::;;::::..
;;;;:::;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;];;;;;;;;;;::::::;;;;:.::;;;;;;;;:..
;;;;;;;;;;;;;;ii;;;...
Fredek lezy ciezko chory. W odwiedziny przychodzi kolega Hipek i
zastaje zone zalamana, zalana lzami.
- Ach, panie Hipolicie, Fredek lezy w agonii, doktorzy nie robia
zadnej nadziei.
- Czy bardzo cierpi?
- Fizycznie nie, ale moralnie cierpi jak skazaniec.
Wie, ze jest ciezko chory i boi sie panicznie smierci. Pan moglby
podniesc go nieco na duchu.
- Dobrze sprobuje.
Hipek otwiera drzwi do pokoju chorego i tubalnie wola:
- Serwus, Fredek! Umrzemy sobie, co?
W bardzo zlym humorze fukajacy mis, chodzi po lesie, szukajac
komu by tu guza nabic. Nawinal mu sie zajac:
Mis: Czego ty zajac po lesie bez czapki sie wloczysz?
Zajac: No, bo, ja tego ...
Mis: SRU! zajacowi w leb!
Troche mu to ulzylo, ale nie na dlugo. Po jakims czasie, znowu
zrobil sie chmurny, znowu szukal kogos, na kim moglby sie
wyladowac. Spotkal wilka, zwierzyl mu sie, wilk mu poradzil
aby poszli do zajaca.
Mis: Ale juz dalem zajacowi raz...
Wilk: Co sie tam bedziesz przejmowal, daj mu jeszcze raz!
Mis: Ale, za co?
Wilk: Popros go o papierosa. Jak ci da z filtrem, to mu chlasniesz
bo chciales bez filtra, a jak ci da be filtra ...
Mis: No dobra...
Ida, spotykaja zajaca:
Mis: Te, zajac daj papierosa!
Zajac: A z filtrem, czy bez filtra?
Mis: ... A czego ty zajac ciagle po lesie bez czapki sie wloczysz?
- Moje dzieci sa malo uzdolnione.
- To przestan sypiac ze swoja zona.
No wiec, przyszedl facet do seksuologa i mowi:
- Panie doktorze, mam czlonka jak noworodek...
- Taki maly ?
- Nie, 3.5 kg, 55 cm
W czasie wojny Niemcy zlapali MacGyver-a i zabrali do obozu gdzie
wsadzili go do komory gazowej. Po 10 min. z komory dochodzi glos:
- Hans, tu sie chyba gaz ulatnia...
Hans odkrecil jeszcze mocniej zawor..
Po 5 min. McGyver z komory: :
- Hans, tu sie naprawde gaz ulatnia..
Hans wkur* odkrecil zawor na maxa i po odczekaniu 10 min. wchodzi do
komory, a tam siedzi McGyver i mowi:
- Nic, nic... juz naprawilem...
Nadeslany przez zyczliwego czytelnika:
Gra polslowek
Gra polslowek Pradziadek przy saniach Domki w Slupsku
Wystroj do namiotow Serwus Niusia Boj w hucie
Zyta pielona Barwa na kurierze Chyzy roj
Chetka na wuja Tenis w porcie Slynna praczka
Butki jak salony Szal na kortach Cicha lipa
Kolec w stawie Deby w zupie Mala generala paczka
Stasia - praczka Balet na szelkach Cala opieka
Chala w polewie Bajka Jurka Bicie na palu
Brom w salonie Buhaj z rogiem Chory przy wuju
Chore skojki Chodzenie w plaszczach Dal mi kolega
Cyrkowe koce Ciskanie klapa Deszcz na lupie
Derma spaniela Brom Sabiny Dolek w kupie
Dasy wolne Dawka w trupie Doza dla grupy
Duch w slupie Duszeni...
Gorbaczow zabawil na jakiejs balandze do pozna, a raczej do wczesnego rana a
tu rano Raisa i zebranie KC. Zlapal taryfe i jada. Gorbaczow popedza jak
moze, ale taksiarz nie chce przelatywac na czerwonych swiatlach, bo mowi, ze mu
prawo jazdy zabiora. No to zmienili sie miejscami, bo Gorbaczow powiedzial, ze
jak ich zlapia, to jemu Gorbaczowowi nie zabiora. Wzial Gorbaczow kierownice
w rece i pruje przelecial przez jakies czerwone swiatlo, a tu ich cap drogowka
zatrzymala!
Milicjant popartrzyl i zemdlal. Gorbaczow z szoferem odjechali. Ocucili
milicjanta koledzy i pytaja sie:
- Kto to byl?
- Nienienienieeewiem, ale jego szoferem byl Gorbaczow !
*Afera miesiaca*
- Zostalam wczoraj strasznie oszukana.
- ???
- Mekunio zaprosil mnie wieczorem na szachy.
- No i co ?
- Gralismy do rana.
Mi? i zajźczek jechali na komisj poborowź. Bilet mia? tylko
zajźczek.
- Wiesz co? - zaproponowa? mi?. - Jak przyjdzie konduktor, to dasz mi
sw˘j bilet, a ja ci potrzymam za uszy za oknem.
Tak si te sta?o. Przyszed? konduktor, sprawdzi? bilet i zapyta?:
- A co tam trzymasz za oknem misiu?
- Ju nic - odpar? mi? otrzepujźc rce.
A zajźczek spad? na tory i wybi? sobie zby. Podni˘s? si, otrzepa?.
- Pocekaj misiu - wygraa? - ja ci jesce pokaz!
I pogna? na skr˘ty. Zanim mi? dojecha?, zajźczek ju wychodzi? z
komisji. Mi? si zdziwi?:
- Zajźc, a ty co? Ju po wszystkim?
- Tak! Wsystko w pozźdku - wysepleni? zajźc. - Zwolniony! Brak
uzbienia!
Mi? pomy?la?, wziź? kamieä, wybi? sobie wszystkie zby i poszed? na
komisj. Wychodzi...
- No i co? - pyta zajźczek.
- W pozźdku - wysepleni? mi?. - Zwolniony! P?askostopie!
Opisy gg!
B...R...A...K... ...O...P...I...S...U...
bRaK oPiSu Z pOwOdu UsZkOdZeN tEcHnIcZnYcH
my się kochamy, my się lubimy, a tak naprawde wszystko pierdoli...:):D
OdDychaM bO i Ty OdDychAsZ, CzUję bO i Ty CzUjesZ, ŻyjĘ bO i Ty ŻyjesZ
Wystarczy jedno ciepłe spojrzenie, by na twarzy pojawił się uśmiech..
Potrzeba czyni człowieka przemyślnym.
Bywają rany na zewnątrz nie widoczne. Uleczyć je może tylko czas.
Może i ten sweter jest wieśniacki, ale taki właśnie ma być! :)
Życie jest zbyt ciężkie, żeby przykładać do niego wagę.
--nie ciebie przesuń się ;D
Strefa gracza...!
Sabotage Sabotage jest grą akcji przedstawioną z perspektywy trzeciej osoby, w której duży nacisk położono na misje wymagające pozostania w ukryciu przed wzrokiem przeciwnika. Produkcja opracowana została w pełni trójwymiarowej grafice przez niemiecką firmę Replay Studios i przeznaczona jest na komputery PC.Air Warrior III Air Warrior III to połączenie ekscytujących misji występujących w Air Warrior II z 4 nowymi samolotami, 6 nowymi kampaniami bitewnymi na Pacyfiku i w Europie oraz wbudowanym akceleratorem dającym możliwość grafiki 3D. Nowy, szczegółowy obraz terenu, samoloty odtworzone z detalami, poprawiona sztuczna inteligencja sprawiają, że Air Warrior III jest świetną symulacją.
Wiedza powszechna!
abstrakcyjna sztuka,
abstrakcyjna sztuka, abstrakcjonizm, termin określający sztukę nie przedstawiającą świata rozpoznawalnych przedmiotów, oderwaną od obrazowania rzeczywistości; dzieło abstrakcyjne jest autonomiczną, odrębną rzeczywistością, zbudowaną z układów linii, form, barw lub brył. Tendencje do ujmowania rzeczywistości w formy abstrakcyjne były obecne w sztuce wielu środowisk i okresów, jednak dopiero w XX w. sz.a. stała się jednym z najważniejszych nurtów artyst. epoki. W sztuce abstrakcyjnej zarysowały się 2 podstawowe nurty: abstrakcja geom., polegająca na operowaniu różnorodnymi formami geom. i abstrakcja org., w której są stosowane formy nieregularne sugerujące kształty organiczne. Sztuka abstrakcyjna jest konsekwencją zapoczątkowanej w malarstwie eur. 2. poł. XIX w. stopniowej rezygnacji z wątków tematycznych; proces ten, narastając od impresjonizmu do kubizmu, przygotował grunt dla sztuki abstrakcyjnej W pełni świadome podjęcie problematyki abstrakc. wiązało się z działalnością teoret. ...klimat
klimat [gr. klíma nachylenie, szerokość geograficzna], charakterystyczny dla danego obszaru zespół zjawisk i procesów atmosferycznych (warunków pogodowych), kształtujący się pod wpływem właściwości fiz. i geogr. tego obszaru, określony na podstawie wyników wieloletnich obserwacji i pomiarów meteorologicznych. Czynniki k. są to najważniejsze wielkości określające warunki zewn. (pozaziemskie) i planetarne (ziemskie) oraz warunki fiz. lub geogr. (nie będące elementami k.), decydujące o stanie systemu klimat.; dzielą się na czynniki astr., radiacyjne, cyrkulacyjne, geogr., ekol. i antropogeniczne. Pod względem energ. najważniejszymi czynnikami kształtującymi k. są: stała słoneczna, bilans promieniowania i bilans cieplny, pojemność cieplna i energia ruchu oceanów, prądy mor., energia ruchu ogólnej cyrkulacji atmosfery, wybuchy wulkanów. Czynniki astr. i solarne powodują generowanie cyklu rocznego i dobowego w przebiegu zjawisk klimat., a także określonych cyk...
Encyklopedia!
RYŻ Uprawa ryżu u stóp wulkanu Merapi, na Jawie
roczna roślina zbożowa z rodziny traw, ponad 8 tys. odmian; jedno z najważniejszych źródeł pożywienia ludzkości, gł. mieszk. Azji, dla których roślina ta jest podstawą diety; uprawiany od co najmniej 5 tys. lat (najstarszy zapis na tematspożycia ryżu pochodzi z 2800 p.n.e., prawdopodobnie stałym źródłem pokarmu stał się już 4500 p.n.e.); spożywany obecnie po obróbce (łuszczony i polerowany) traci znaczną część wartości odżywczej, pozostając lekkostrawnym źródłem węglowodanów reguluje trawienie. Pochodzi z płd. Azji; powszechnie uprawiany w strefie tropikalnej i subtropikalnej (zwł. w klimacie monsunowym), spotykany nawet w górach (w Himalajach do wys. 2 tys. m); znany już w starożytności; wys. 0,5-1,5 m; źdźbła liczne, gęsto ulistnione; kwiatostan w postaci wiechy, dł. do 30 cm; ziarniak zamknięty w plewach, dł. do 8 mm, zawiera skrobię, białka, tłuszcze, witaminy z grupy B, sole mineralne. 2005 międzynar. zespół naukowców (International ...POLSKA. NAUKA. SCHYŁEK XIX W. Otwarcie 1873 Akademii Nauk w Krakowie, drzeworyt wg Juliusza Kossaka
Aparat do skraplania tlenu konstrukcji Karola Olszewskiego, 1884
przemiany w państwie austro-węg., które nastąpiły po 1866, uczyniły z Galicji centrum nie tylko kult., ale i naukowe; rozwinął się UJ i uniw. we Lwowie oraz Politechnika Lwowska (zał. 1844 jako Akad. Techn.), w których przywrócono wykłady w j. pol., z Krakowskiego Tow. Nauk. utworzono 1871-73 Akad. Umiejętności, która oferowała stypendia naukowe; liczne instytucje nauk. (zakładane gł. we Lwowie) miały charakter ogólnopol., m.in. Pol. Tow. Historyczne, Tow. Literackie im. A. Mickiewicza, Pol. Tow. Filologiczne, Pol. Tow. Filozoficzne. Do osiągnięć nauki pol. w tym okresie należą: 1852 wydzielenie przez I. Łukasiewicza nafty z ropy, 1853 skonstruowanie przezeń lampy naft., 1883 pierwsze skroplenie powietrza dokonane przez prof. UJ – Z. Wróblewskiego i K. Olszewskiego, syntezy różnych barwników chem. dokonywane przez L.P. Marchlewskiego, B. Radz...
Wielka literatura!
Mąż nagle oprzytomniał, wyjął ręce z włosów i przykręcił gaz pod zaczynającą się kotłować wodą.
- Nic bym nie mówił, gdyby to nie było tak cudacznie zamaskowane. Z tymi zbrodniami chyba przesadzasz, ale szwindel musi być. Rozumiem złoto, rozumiem antyki, ale po cholerę robić z tym takie sztuki? Dla kacyka...! I to nasze podobieństwo na pokaz! Śledził cię kto na tym spacerze?
Wszystko mi się w środku odwróciło do góry nogami. Śledził...! Nie, doprawdy, śledzeniem nie można tego nazwać... Przez chwilę nie wiedziałam, co mu odpowiedzieć, rzeczywistość pomieszała mi się z wyimaginowaną fikcją, fakty z przypuszczeniami, sama nie umiałam rozstrzygnąć, co tu należy do sprawy, a co wręcz przeciwnie. Nędzne szczątki trzeźwości umysłu ostrzegły mnie przed mieszaniem do tego blondyna...
- Z jednej strony ta głupawa maskarada, a z drugie faszerowane arcydzieła - mówił mąż ponuro. - Każde z tego oddzielnie to jeszcze nic, ale razem to dla mnie za dużo.
- Dla mnie też.
- Pięćdziesiąt patyków j
z, możliwe, żeby wszyscy myśleli, że jesteśmy w domu. Ale to nie to, to jeszcze nie to... Tyś przedtem powiedziała coś ważnego i tak mi jakoś zaświtało... Nie pamiętasz, co powiedziałaś?
- Rozmaite rzeczy. Najbardziej mnie niepokoi to, że ukryli wzajemne powiązania...
- Czekaj, czekaj... właśnie, że stanowią jedną spółkę... Nie, nie to. Ulokowali tu nas zamiast siebie... O, właśnie! Władowali tu nas zamiast siebie, podstępnie i pod fałszywymi pozorami! Po jaką cholerę? Ten dom ma wylecieć w powietrze, czy jak?
Nagła jasność eksplodowała mi w umyśle. Zrobiło mi się zimno w środku i coś mnie zaczęło dławić.
- Gdzie jest paczka dla kacyka? - spytałam gwałtownie.
Mąż zatrzymał się jak wryty, spojrzał na mnie i znieruchomiał z pazurami we włosach.
- Leży w moim pokoju. Bo co...?
- Oni przecież wiedzieli, że jej nigdzie nie zaniesiemy, prawda? Zostawimy w domu. A jeżeli w tej paczce jest coś... Nie mówię zaraz bomba, ale coś szkodliwego... O rany boskie, czy ja wiem, wydziela coś, pro
łą rynnę, dalej obdrapaną ścianę pełną jakichś niepotrzebnych gzymsów i ozdób, wątłych balkoników i okien przybranych wiotkimi firankami, jeszcze wyżej czarny, wilgotny, gęsto połatany dach, smętne dymniki uwikłane w pajęczynowe nitki drutów radiowych, a nad tym wszystkim doskonale zharmonizowany z całością, w bezruchu zastygły, jakby ze starej ilustracji wycięty płat nieba. Gdy nadchodził przedwczesny zmierzch brzydkich dni, a drobny deszczyk zacinał z ukosa, wówczas dymniki szamotały się apatycznie, potem z rosnącym mrokiem zapadał ospały spokój, tylko wiatr uwięziony pomiędzy murami bełkotał ptrzytłumionym oddechem.
Tak w ciągu wielu miesięcy zżyła się z tym obrazem, że nim zdążyła teraz podnieść powieki, była pewna, że taki właśnie widok narzuci się jej oczom. Pomyślała, że będzie musiała zaraz ubrać się i wyjść na ulicę. Zaczęła się nawet zastanawiać, czy nie powinna zmienić dzielnicy. Może jeszcze raz spróbować śródmieścia? Może... Westchnęła ciężko. Gdybyż można było schronić s
|