|
|
Najlepsze aukcje!
M_I_N_I - O_D_K_U_R_Z_A_C_Z DO KLAWIATURY itp. BCM (numer 340596953) #user_field, #user_field table.boczna #user_field table.boczna #user_field table.strona #user_field td.glowna #user_field table.glowna #user_field td #user_field div.naglowek #user_field td.naglowek #user_field a:hover #user_field a #user_field span.wyrozniony Przedmiotem aukcji jest mini odkurzacz!OPIS:Odkurzacze mają zastosowanie:- czyszczeniu klawiatury- wciągną okruszki od chleba- rozsypany popiuł- opiłki- itp.Tylko na naszych auk...Unikalne skarpety BAMBUSOWE! **Światowa NOWOŚĆ! (numer 337439428) Na tej aukcji mamy zaszczyt zaprezentować: A B S O L U T N Y H I T !!! DeoMed BAMBOO Unikatowe SKARPETKI ZDROWOTNE absolutnie NOWEJ GENERACJI wykonane z przędzy BAMBUSOWEJ, dodatkowo uszlachetnionej antyzapachową, antybakteryjną i antygrzybiczą apreturą SanitizedÂŽ !!! podwójnie ANTYbakteryjne!!! podwójnie ANTYgrzybicze!!! podwójnie AN-TY-za-pa-cho-we!!! Światowa nowość prosto z ... Polski !!! Dlaczego z przędzy bambusowej, a nie z tradycyjnej bawełnianej? Dlatego, że przędza bambusowa ma niespotykane naturalne właściwości bakteriostatyczne, których niestety nie posiada "babcia" bawełna! Dzięki temu w rezultacie powstały unikalne na skalę światową skarpetki, które są inne niż wszystkie jakie do tej pory nosiłeś! Dlaczego są inne niż wszystkie? ** Podwójnie higieniczne: przędza bambusowa posiada naturalne trwałe właściwości antybakteryjne, zostały one...
Czas na kawały!
Maliniak zawsze przechwalal sie kumplom z pracy jaki
to z niego swiatowy czlowiek. Popisywal sie ze zna
roznych slawnych ludzi. Nikt mu oczywiscie nie wierzyl,
ale pewnego razu przyjechal do ich zakladu Walesa.
Idzie przez teren fabryki, az tu nagle zobaczyl
Maliniaka. Zamachal do niego, wysciskali sie,
wycalowali. Potem zamkneli sie w pokoju i obalili pare
piw. Chlopakow troche to zbilo z tropu, ale dalej nie
wierza we wszystko co gada Maliniak.
Pewnego razu, do polski przyjechal Clinton. Wszyscy
stoja na ulicy, machaja choragiewkami. Jedzie samochod
Clintona i nagle zatrzymuje sie. Wysiada Bill i Hillary,
podchodza do Maliniaka, sciskaja sie jak starzy
znajomi, wspominja jakis stare dzieje, w koncu
zapraszaja go do limuzyny i odjezdzaja na bankiet. No
to juz zupelnie przylamalo kumpli Maliniaka, ale dalej
nie do konca mu wierza.
Az pewnego razu pojechali wszyscy z wycieczka do
Rzymu, zobaczy papieza, Stoja na placu Swietego Piotra
i nagle Maliniak mowi.
...
- Dlaczego w nocy do Wachocka nie mozna niczym dojechac?
- Bo zwijaja asfalt na noc.
- A dlaczego nie mozna dojechac pociagiem?
- Bo lekarz im zalecil duzo zelaza i szyny rozkrecili.
- Dlaczego w Wźchocku sź gumowe drzewa?
- Bo c˘rka so?tysa uczy si prowadzi? traktor!
computer23
There are two ways to write error-free programs. Only the third one
works.
U dentysty w fotelu siedzi przerazony mezczyzna:
- Panie doktorze, jeszcze jedno pytanie. Czy na pewno potrafi pan
bezbolesnie wyrwac zeba?
- No, nie zawsze. Tydzien temu, na przyklad, podczas wyrywania
zwichnalem sobie reke.
- A jaki jest najniebezpieczniejszy pocisk na swiecie?
- Tez kobieta: wpada w oko, rani serce, szarpie nerwy, dziurawi kieszen
i wychodzi bokiem.
Przychodzi facet do burdelu i rzecze do burdelmamy:
- Grubej baby mi trza, a chyzo !!!
- Dobrze prosze pana... W pokoju 510 jest Halinka. Tu prosze klucz...
Facet czym predzej pochwycil klucz i pobiegl do wskazanego pokoju.
Wpadl jak burza i przerznal babe jak sie patrzy... Po chwili
przychodzi jednak znow do burdelmamy:
- To byla cienka baba... Ja potrzebuje naprawde grubej baby !!!
- Dobrze - rzecze madame - prosze sie udac do pokoju 523. Tam
jest Zosia. Z tego co wiem to Zosia ma 300kg wiec powinna pana
usatysfakcjonowac...
Facet nie czekal nawet na klucz tylko od razu pobiegl na gore...
Przerznal babe piec razy, ale zdegustowany wrocil do madame:
- To miala byc gruba baba? Jezeli tylko to macie do zaoferowania
to ja chyba przestane korzystac z uslug tego szacownego burdelu..
- Alez prosze sie uspokoic !!! - powiedziala madame - w podziemiach
mamy cos dla specjalnych klientow...
Kobieta jeszcze nie skonczyla mowic, a gostek juz wyr...
Opisy gg!
Dwa ciała ale jedno serce
Samotny człowiek bez mołości???...........Ja!!
kochac kogos a potem stracic...to jak kupic szczescie a lzami zaplacic
Kocham Was Polska
co się paczysz
Nie Bądż jak Agentura Zbytnio Toważyski... Bądż Bliski Dla Bliskich...
TrUdNo TaK rAzEm ByĆ nAm Ze SoBą...
...pytasz co się ze mną dzieje-nic - ja tylko za Tobą szaleję!!!...
HWDP-Hitler wpadl do pierdla
Lepsza prostacka cnota niż grzeczne występki.
Strefa gracza...!
Blood Omen: Legacy of Kain Legacy of Kain: Blood Omen to przygodowa gra akcji otwierająca doskonałą serię opowiadającą o walce wampirów i upadłych aniołów w gotyckim świecie Nosgoth. W grze wcielamy się w rolę niedoświadczonego wampira imieniem Kain, którego celem staje się zemsta na swoich mordercach. Gdy jednak poznaje bliżej swoje nowe życie postanawia za wszelką cenę uwolnić się od przekleństwa bycia wampirem. Nie jest to jednak proste. Najpierw musi odnaleźć mityczne Filary Nosgothu i przywrócić im ich dawną moc.Ancient Wars: Sparta Sparta: Ancient Wars jest pierwszą częścią cyklu PeCetowych strategii czasu rzeczywistego, traktującego o głośnych starożytnych wojnach. Jak sama nazwa wskazuje, przejmujemy kontrolę nad legendarnymi oddziałami spartańskimi rodem z Półwyspu Peloponeskiego, słynącymi przede wszystkim z niesamowitej bitności. Niniejszy produkt szczególnie interesuje więc entuzjastów przeróżnych filmów o świecie antycznym np. dzieła pt. The 300 Spartans z 1962 roku, przedstawiającego starcie pod Termopilami.
Wiedza powszechna!
złoże,
złoże, naturalne nagromadzenie kopaliny w skorupie ziemskiej lub na jej powierzchni, w takiej formie i ilości, które umożliwiają jej gosp. wykorzystanie obecnie lub w przyszłości. Czynnikami decydującymi o uznaniu skupienia kopaliny za z. są: wielkość zasobów kopaliny, zawartość składnika użytecznego w kopalinie (np. procentowa zawartość metalu w rudzie) i jej parametry jakościowe (np. skład chem. i miner. umożliwiające zastosowanie wydajnych technologii przeróbki), budowa geol. terenu, forma utworów geol. zawierających kopalinę, warunki eksploatacji górniczej (np. zawodnienie, występowanie gazów, aktywność sejsmiczna) oraz czynniki gosp.-ekon.: ceny surowców miner. uzyskiwanych z kopaliny, poziom techniki górniczej, koszty budowy zakładu górniczego; ważne jest też położenie geogr., które wpływa zasadniczo na możliwość wykorzystania z., co jest uzależnione od warunków klim., zaludnienia obszaru, sieci komunik., czynników ochrony środowiska (parki nar., rezerwaty) oraz czynników waru...Najjaśniejsze gwiazdy
Najjaśniejsze gwiazdy Najjaśniejsze gwiazdy Gwiazda Ozna- czenie Gwiazdo- zbiór Jasność widoma w wielkościach gwiazdowych Typ widmowy i klasa jasności Odległość w latach świetlnych Moc promie- niowania (Słońce = 1) Słońce 26,74 G2 V 0,000016 1 Syriusz α CMa Pies Wielki 1,46 A1 V 8,6 24 Canopus α Car Kil 0,72 F0 II 313 4 970 Arktur α Boo Wolarz 0,04 K1,5 III 36,7 114 Rigil Centaurus α Cen Centaur 0,01 G2 V 4,4 1,5 Wega α Lyr Lutnia 0,03 A0 V 25,3 55 Capellaa α Aur Woźnica 0,08b G5 III 42,2 150 Rigela β Ori Orion 0,12 B8 Ia 770 86 300 Procyona α CMi Pies Mały 0,38 F5 IVV 11,4 7,7 Achernar α Eri Erydan 0,46 B3 V 144 550 Betelgeusea α Ori Orion 0,50 M2 Ia 430 23 300 Agena (Hadar) β Cen Centaur 0,61 B1 III 525 1 980 Altair α Aql Orzeł 0,77 A7 V 16,8 10,4 Acruxa α Cru Krz...
Encyklopedia!
GRUZIŃSKA SZTUKA Gruzja, katedra Sweti Cchoweli w Mcchecie
już w połowie I tysiąclecia p.n.e. w państwach położonych na terenie dzisiejszej Gruzji, Iberii i w Kolchidzie na wysokim poziomie stała architektura i obróbka metali, początki zaś sz.g. sięgają III tysiąclecia p.n.e. Jej rozkwit nastąpił po przyjęciu chrześcijaństwa (337), zwł. w VI-VII w. Ponownie w XI-XIII w. po wyzwoleniu z niewoli arabskiej. Wznoszono budowle sakralne typu bazylikowego (Bolnisi, koniec V w.), centralne (Bana VII w.), charakterystyczne były bazyliki na rzucie krzyża łacińskiego, zwieńczone kopułą z wysokim bębnem i stożkowym dachem wznoszone od XI w. (świątynie: Bagrata w Kutaisi, Sweti Cchoweli w Mcchecie). W XII w. powstawały wielkie założenia klasztoru Gelati oraz pałace, akwedukty, mosty. Nastąpił rozwój urbanistyki (Tbilisi, Gori, Kutaisi). Od IV w. architekturze towarzyszyło malarstwo - freski i mozaiki, największy rozkwit XI-XIII w. (np. w Ateni). Powstawały też piękne dzieła malarstwa miniaturowego. Na wysokim po...ZANZIBAR Zanzibar
wyspa na O. Indyjskim, u wsch. wybrzeży Afryki, wchodzi w skład federalnej republiki Tanzanii (na prawach regionu autonomicznego); pow. 1658 km2; 663 tys. mieszk., gł. Murzynów Bantu i Arabów; gł. miasto Z.; pow. nizinna (wys. do 119 m); zbudowana z wapieni koralowych, otoczona rafami koralowymi; klimat podrównikowy, wilgotny; średni roczny opad 1400-2000 mm; średnia temp. miesięczna 23-27°C; słaba sieć rzeczna; roślinność równikowa, w znacznym stopniu wyparta przez uprawy goździków (wraz z sąsiednią w. Pembą największy ich w świecie producent); nadto uprawa palmy kokosowej, drzew cytrusowych, ryżu, sorga, prosa, manioku, trzciny cukrowej, bananów, tytoniu; hodowla bydła; rybołówstwo; przetwórstwo płodów rolnych. Wyspa skolonizowana przez Persów i Arabów VIII-X w., przez stulecia pośredniczyła w handlu kością słoniową, niewolnikami i złotem między Afryką wsch. a państwami arabskimi, Indiami i Chinami; od X w. sułtanat wspólny z w. Pemba, w XVI w. zajęty przez Portugalczyk...
Wielka literatura!
... ten, z którym siedziałem, przeniósł się do innej budy. Nie przeszedłbyś do mnie?
Tak, to pytanie już coś oznaczało. Wtedy jeszcze nie wiedziałem co. Przeszedłem na miejsce Petrykowskiego. Pamiętam ten dzień bardzo dokładnie, bo kiedy wracałem do domu, po raz pierwszy od pobytu w Osadzie spotkałem Madę. Zwyczajne, na przystanku. Przypadkowość tego spotkania sprawiła, że nie potrafiłem wyjść poza granicę banału, którym w zasadzie były wszystkie nasze rozmowy. A przecież już wtedy uświadomiłem sobie, że nie potrafię Mady przekreślić. Że nie ustąpię bez boju. Pierwszym taktycznym zagraniem było zbagatelizowanie naszego rozstania w Osadzie. Ale nie stać było mnie na inne. Mada wsiadła do setki, odjechała, zrozumiałem, że znowu zaprzepaściłem nikłą szansę, którą podsunął mi los. Bo, do jasnego czorta, dlaczego nie wskoczyłem do setki?
Ktoś energicznie klepnął mnie po ramieniu.
- Tydzień życia za twoje myśli! - powiedział Wojtek Ligota stając przy mnie.
- Może niezła transakcja, ale c
tentem...! Na litość boską...!!!
Albo ktoś z nas zwariował, on lub też ja, albo coś tu okropnie, przeraźliwie nie gra. Co mu do łba strzeliło, mówić taki idiotyzm...? Przez oszołomiony umysł przeleciało mi przypuszczenie, że może przeoczył fakt wyzdrowienia, potem zaś nagle pojęłam, że przecież coś w tym jest...
Dziwa wydała stłumiony okrzyk, następnie milczała chwilę, starając się zapewne ukryć rozczarowanie. Ze swej strony starałam się opanować chęć żywiołowej reakcji.
- No tak, teraz rozumiem... - powiedziała chłodno i nagle zmieniła ton. - Słuchaj... Nie, to potworne! Czy ty byłeś u lekarza? Próbowałeś się leczyć?
- Kiedyś... Potem zrezygnowałem. Nie wierzę w możliwość wyleczenia...
- Ależ, jak mogłeś...!?
Pokiwałam sobie głową, starannie uważając, żeby nie walnąć nią w rurę. Kretyństwo sytuacji przechodziło ludzkie pojęcie. Zrozumieć z tego nie mogłam nic kompletnie, jasne było, że nie chce tej harpii, ale to w takim razie po diabła się z nią zadaje?! Spodobała mu się z nagł
- powiedziałem siląc się na spokój, przecież sam bałem się bez przerwy.
- Pewnego dnia będziecie mieli siebie dosyć, rozstaniecie się grzecznie i bez krzyku, a ja? No cóż... poznasz inną dziewczynę, potem jeszcze inną... w ten sposób mogę zostać zupełnie bez biżuterii! - roześmiała się. - Marcin, ja bym wolała, wiesz... ja bym wolała mieć jedynaczkę!
- Nic nie wiadomo - zemściłem się - być może założę sobie harem...
- Och, ty chyba masz gorączkę! - obruszyła się. Nie miałem gorączki. Dostałem jej dopiero w drugi dzień świąt. Wojtek Ligota tkwił przy moim łożu i jak siostra miłosierdzia dowodził godzinami, że życie jest przede mną. To fakt, że tkwiłem po uszy w swoich obsesjach i że łamanie w kościach, gorączka i rwący kaszel skutecznie je pogłębiały. A jednak im gorliwiej Wojtek usiłował przekonać mnie, że nie jestem młodocianym bankrutem, tym dokładniej wyobrażałem sobie, jak źle nastawiona jest do mnie klasa. Hieronim dbał o to, aby sprawa nie przycichła. Trzymał kij w mrowisku i
|