|
|
Najlepsze aukcje!
NOWOŚĆ!! NA ZAMEK BLUZA (350 gr) PRODUCENT XXXL (numer 336236823)
#user_field p #user_field p.t #user_field p.h
INFO
7101913
szopabartek
GSM: 603 978 111(w godz. 10 - 18)
WYSYŁKA
Pobranie: 15 zł (dla osób z min.
)
Przesyłka standard: 7 zł
Przesyłka priorytet: 9 zł
SPOSOBY PŁATNOŚCI
1. Przez mTransfer (strona "o mnie")
2. Przelew do:
3.Płatności Allegro
4.Płatne przy odbiorze
REGULAMIN
Przed zakupem
zapoznaj się
z regulaminem
na stronie "O MNIE".
Przedmiotem aukcji jest bluza rozpinana z kapturem.
Podstawowe cechy produktu:
- Bluza wykonana jest z dzianiny bawełnianej o gramaturze 350 g/m2,
- Skład surowcowy dzianiny: 80% bawełna, 20% poliester,
- Materiał nie farbuje, ani nie kurczy sie po praniu,
- Bluza zapin...Działka inwestycyjna zab. wielorodzinna Żodyń (numer 336069867) Przedmiotem aukcji jest działka inwestycyjna budowlana (3-bloki wielorodzinne ) nr 603 położona w miejscowości Żodyń gmina Siedlec powiat Wolsztyn
Z decyzji o warunkach zabudowy z marca 2008r. wynika :
1 rodzaj inwestycji
-zabudowa mieszkaniowa wielorodzinna
2 ustalenia dotyczące warunków i wymagań kształtowania ładu przestrzennego
-linia zabudowy określona na załączniku graficznym jako nieprzekraczalna
-powierzchnia zabudowy działki do 25%
-wysokość budynków do trzech(włącznie) kondygnacji naziemnych
-geometria dachu płaski lub wielospadowy
-szerokość elewacji frontowej do 35m
-posadowienie parteru do 1.2 . npt
-dla każdego mieszkańca należy przewidzieć w obrębie budynku(w kondygnacji podziemnej ) pomieszczenie gospodarcze lub garażowe
-w obrębie działki należy zapewnić:
a lokalizację minimum 1,5 miejsca parkingowego na jedno mieszkanie
b teren pod potencjalną lokalizację garaży
c miejsce pod lokalizację zbiornika na ścieki komunalne
d miejsce pod lokalizację osadnika wód deszczow...
Czas na kawały!
- Uwaga mowie kawal: Leci sobie bocian i krzyczy - "mam orgazm, mam
orgazm!", znacie to?
Odpowiedz: Nie...
- A szkoda, bo fajne uczucie.
Przyszedl do ministerstwa interesant i zanim wszedl do gabinetu ministra,
pare razy zawolal "O kurwa!". Sekretarka poucza:
- Niech pan tak nie klnie. Za chwile bedzie pan
rozmawial z ministrem!
- O kurwa, to co mam zrobic?
- Niech pan zamiast "kurwa" mowi "zaba"...
Wreszcie mezczyzna wchodzi do gabinetu. W progu sie potyka, juz chce zaklac,
ale wola:
- O zaba, potknalem sie!
Na to minister:
- A skad sie ta kurwa tu wziela?
Polak przylecial do USA. Idac ulica Nowego Jorku widzi mezczyzn
stojacych w dlugiej kolejce. Podchodzi i pyta:
- Po co stoi ta kolejka?
- Stoimy, bo skupuja sperme. Placa 5 dolarow za jeden wytrysk.
Polak idzie dalej. Na sasiedniej ulicy zauwaza druga, jeszcze dluzsza
kolejke zlozona z samych mezczyzn. Podchodzi na jej koniec i pyta:
- Co to; tutaj tez sperme skupuja?
- Tak.
- A po ile za wytrysk?
- 10 dolarow!
- To i ja stane!
Nagle za Polakiem staje jakas kobieta.
- Po co tu pani stoi? Przeciez tu skupuja sperme.
Poniewaz kobieta nie odzywa sie, kontynuuje:
- Co, tez ma pani sperme?
Kobieta nie otwierajac ust:
- Mhm...!!!
Dwoch gorali postanowilo sprawdzic ile ludzi jest w knajpie w Zywcu.
Uradzili, ze jeden bedzie wyrzucal gosci a drugi liczy. Tak tez zrobili:
Slychac brzek tluczonego szkla, okrzyk "O Jezu" a goral liczy:
- Roz,
Znowu okrzyk i
- Dwa
W pewnym momence brzek i wylatujacy mowi:
- Teroz nie licz bo to jo.
Przynosi kelner klientowi zupe i niosac waze trzyma w zupie kciuka.
Klient:
- Panie! Dlaczego trzyma pan palca w mojej zupie?
Kelner:
- Lekarz kazal mi trzymac go w czyms cieplym
- To trzymaj sobie pan go w dupie, a nie w mojej zupie!
- Totez trzymam go tam, ale jak ide do kuchni.
Wielikaja Otcziestwiennaja Wojna !
W okopie siedzi kamandir Czapajew Junior i major Gribow
mG : kamandir Czapajew czto widisz ?
kCJ: wizu czietrije giermanskie tanki !
mG : a dalioko ?
kCJ: a budiet dwiesto mietrow ! czo dielat'
mG : niszto, zdat'
Za chwilw major Gribow znow pyta :
mG : kamandir Czapajew czto widisz?
kCJ: wizu czietrije giermanskie tanki!
mG : a dalioko?
kCJ: a budiet sto mietrow! czo dielat'
mG : niszto, zdat'
Ale znow za chwile pytanie pada :
mG : kamandir Czapajew czto widisz?
kCJ: wizu czietrije giermanskie tanki!
mG : a dalioko ?
kCJ: a budiet piat'dieist mietrow! czo dielat'
mG : wazmi dwa grasnaty z polki idi rozpizdit' etyje giermanskie tanki
Kamandir Czapajew wyszedl z dwoma granatami z okopu, slychac huk rozpizdowy,
po jakiejs chwili wraca z okopu i pyta:
kCJ: major Gribow! Ja rozpizdil czietyrie giermanskije tanki!
czto tiepier dielat'?
mG : Tepier polozi granaty na polku!
Malzenstwo stoi na chodniku i kloci sie zawziecie. W pewnym momencie maz
wola:
- Uspokoj sie! Przeciez ty sie wcale nie liczysz!
- Jak to ja sie nie licze?
- Po prostu sie nie liczysz i zaraz ci to udowodnie...
Nadjezdza taksowka, maz zatrzymuje ja i pyta kierowce:
- Ile place za kurs na centralny?
- Dwiescie tysiecy.
- A jesli pojade razem z zona?
- Tyle samo...
Maz odwraca sie do zony i mowi:
- No, sama widzisz!
- Pan jest w duzo lepszej sytuacji niz ja - mowi kierowca do
potraconego pieszego!
- Ja w lepszej - dziwi sie poszkodowany
- Pan jest przynajmniej trzezwy
Polaka Ruska i Niemca zlapal Diabel i mowi:
- Mam dla was trzy zadania :
1) Przejsc przez most pod obszczalem
2) Przywitac sie z niedzwiedziem podajac mu reke (uscisnac lape)
3) I zgwalcic bardzo stara i sprytna Indianke
Popatrzeli po sobie zdziwieni i postanowili podolac tym zadaniom.
Pierwszy poszedl Rusek, lecz udalo mu sie dojsc tylko do polowy mostu.
Drugi poszedl Niemiec, przeszedl most lecz gdy wszedl do klatki nedzwiedzia on
go wystraszyl.
Nastepnie poszedl Polak, przelecial przez most wpada do klatki, a tam jak nie
zacznie sie kotlowac(poprostu w powietrze wzbila sie kupa kurzu). Ale po
jakiejs godzinie z klatki wychodzi z ziajany, zdyszany i podrapany Polak i
pyta :
- Ty diabel to gdzie jest ta Indianka ktorej mam podac lape ?
W 1968 roku mala kawa podrozala z zelaznych 3.60 na 4.80. Podobno
jakis kretyn powiedzial Gomulce, ze kawa to towar importowany.
Opisy gg!
Nie ma mnie procha żre;-)
Apel do Świata: kochajmy się!!! ...I
Olej Bartek jałczeje w czwartek
You talking to me???You talking to me???FUCK
choinki2mCukierków2skrzynkiPrezentówPoPachy i smacznejKiełbachy!!
[= I Wanna Live Forever =]
Beeilen wir lieben leute, so schnel abgehen.
RóŻa Ma KoLcE kOlCe RoBiĄ rAnY CiErPi TeN kTo KoChA a NiE jEsT kOcHaNy
Sam się ozwie nie pytany, kto usłyszy swe przygany (uderz w stół, nożyce się ode
...life is full of zasadzkas and sometime kopas w dupas...
Strefa gracza...!
Ghost Temple Ghost Temple to przygodowa gra akcji utrzymana w konwencji horroru. Swą fabułą bazuje na starożytnych mitach i wierzeniach Chińskich, spotykamy się tu z chińskimi bogami, demonami, itp. Gracz wciela się w postać młodego wojownika, Yan Chixia stającego do walki z tysiącletnim demonem, który więzi piękną Xiaoqian zakochaną w jego przyjacielu Ningu Caichen. Gra posiada bogatą i barwną fabułę, której uwieńczeniem jest połączenie się dwóch kochających się osób. Prowadząc naszego bohatera, musimy siłą naszych mięsni, bronią białą oraz magią przeciwstawić się licznym sługom zła i ostatecznie pokonać potężnego wroga. Nasz postać posiada swe indywidualne cechy i umiejętności, które stopniowo rozwija. Opanowuje także nowe techniki i tajniki walki. Gra posiada ładną oprawę graficzną wykonaną w charakterystycznym stylu anime. Łączy ona elementy trójwymiarowe, (np. modele postaci), oraz dwuwymiarowe (np. tła). Akcja rozgrywa się w znanych chińskich lokacjach jak: Świątynia FaYuen. Jet Pack Jet Pack zawiera trzy klasyczne symulatory stworzone przez zespół Novalogic, które swego czasu zyskały popularność i uznanie wśród graczy. Znalazły się tu trzy różne symulatory: MiG-29 Fulcrum, F-22 Raptor i F-16 Multirole Fighter.
Wiedza powszechna!
Ważniejsze olejki eteryczne
Olejki eteryczne Ważniejsze olejki eteryczne Nazwa olejku Roślina (jej części), z której otrzymano olejek Zapach Główne składniki Anyżowy biedrzeniec anyż (owoce) anyżowy (E)-anetol Arcydzięglowy arcydzięgiel litwor (kłącza) piżmowo-ambrowy p-cymen, felandren, egzaltolid Bazyliowy bazylia, kwitnące ziele korzenno-kwiatowy linalol, metylochawikol Bergamotowy bergamota (owocnia) cytrusowo-drzewny octan linalilu, linalol Cedrowy jałowiec wirginijski, tzw. czerwony cedr (drewno) balsamiczny cedrol Cynamonowy cynamonowiec cejloński (kora) korzenno- -cynamonowy aldehyd cynamonowy, eugenol Cytronelowy palczatka szczetna (ziele) kwiatowy, różano-cytrynowy cytronelal, geraniol, cytronelol Cytrynowy cytryna (owocnia) cytrynowy γ-terpinen, limonen, β-pinen Drzewa herbacianego drzewo herbaciane (liście) gałki muszkatoło- wej i kardamonu terpinen-4-ol, γ-terpinen, cyneol Eukaliptusowy eukaliptus gałkowy (liście i gałązki) or...Polska. Gospodarka. Rybołówstwo
Polska. Gospodarka. Rybołówstwo W okresie międzywojennym rybołówstwo śródlądowe i mor. pokrywało 1/3 krajowego zapotrzebowania na ryby; roczne spożycie ryb na 1 mieszk. wynosiło w Polsce 23 kg (w Rosji 810, w Niemczech 1012 kg, we Francji 6 kg, 193438). Ryby słodkowodne pozyskiwano przede wszystkim w gospodarstwach stawowych, dostarczających ok. 10 tys. t karpi (50% całkowitych połowów ryb słodkowodnych); z jezior pozyskiwano 6 tys. t (1938), z rzek 3 tys. t ryb, sprzedawanych wyłącznie w handlu uspołecznionym. Stawy sztuczne zajmowały w Polsce ok. 7075 tys. ha i były zlokalizowane gł. w południowej części Wielkopolski (dolina Baryczy), na Polesiu Lubelskim, Podolu i Wołyniu; najstarsze i najwydajniejsze stawy znajdowały się w Kotlinie Oświęcimskiej oraz rejonie Rybnika, Bielska i Białej. W okresie dwudziestolecia międzywojennego Polska była jednym z największych w Europie producentów raków; corocznie eksportowano gł. do Niemiec ok. 500 t raków; ...
Encyklopedia!
ALEKSANDRIA Aleksandria: rekonstrukcja Latarni na Faros, wg Harolda Oakleya
miasto w płn. Egipcie, u ujścia zach. odnogi delty Nilu do M. Śródziemnego, między morzem a jez. Marjut; 3,4 mln mieszk. (1995); zał. 332 p.n.e. przez Aleksandra Wielkiego, od 311 p.n.e. stol. Egiptu; największe centrum handlowe świata staroż., jeden z gł. ośr. hellenistycznej nauki i kultury (słynna Biblioteka, licząca 700 tys. zwojów papirusu, stanowiąca część Muzeionu, najstarszego na świecie instytutu nauk.; spalona 640 przez kalifa Omara); do 7 cudów świata zaliczano latarnię morską na w. Faros (wys. ok. 100 m, połączoną molem z miastem, zniszczoną przez trzęsienie ziemi w XIV w.); w okresie rzymskim drugie co do znaczenia miasto imperium (ponad 1 mln mieszk.); od IV w. siedziba patriarchatu; od 642 w rękach Arabów, od 1517 - Turków, za panowania których utraciła znaczenie; 1798 podczas wyprawy Napoleona była tylko osadą rybacką; ponowny rozwój po otwarciu Kanału Sueskiego (budowa nowego portu i nowego m.), w okres...KALIFORNIA Kalifornia, wybrzeże koło Big Sur
stan w zach. części USA, nad Pacyfikiem; 411 tys. km2, 29 mln mieszk. (2000); najbardziej rozwinięty pod względem gosp. stan USA (m.in. słynna Dolina Krzemowa); gł. m.: Sacramento (stol.), Los Angeles, San Francisco; pow. górzysta, wyżynna, dzielona południkowo kotlinami, liczne pustynie i półpustynie (pustynia Mojave, Dolina Śmierci); klimat podzwrotnikowy i zwrotnikowy suchy; wybrzeża opływa zimny Prąd Kalifornijski; parki nar., rezerwaty przyrody; region wyspecjalizowany rolniczo (sadownictwo, warzywnictwo na terenach sztucznie nawadnianych); duży ośr. przem. środków transportu (lotn., samochodowy), przem. elektrotechn., spoż., chem., zbrojeniowy; wydobycie gazu ziemnego i ropy naft., rud żelaza, chromu, niklu, rtęci, litu, ołowiu, złota, platyny; hodowla bydła, owiec, drobiu; turystyka; 1540-1821 w rękach Hiszpanów, potem prowincja Meksyku do czasu wojny 1846-48, w wyniku której została przyłączona do USA; od 1850 stan, przyjęta do Unii; od 1848...
Wielka literatura!
m odprowadziłam je na dworzec. Jechały sypialnym, więc bez kłopotu zainstalowałyśmy Alkę na dolnym miejscu. Mama, jak zwykle w czasie podróży, czuła się nieszczęśliwa. Zawsze pełna obaw, że coś zgubi, że nie wysiądzie na odpowiedniej stacji, że ma złe bilety.
- Wyjdź na peron, Mada, bo pociąg ruszy i zostaniesz!
- Jest jeszcze dużo czasu, mamo!
- Wysiądź, błagam cię!
Stałam więc na peronie i czekałam na odjazd pociągu. Mama otworzyła okno.
- Pani Ewa chciała się tobą zająć przez te dwa dni, Mada, ale pomyślałam, że nie masz trzech lat i jesteś dostatecznie odpowiedzialna!
Wiedziałam, że nie obejdzie się bez przestróg. Widać mama miała zamiar darować mi je tym razem, ale załamała się w ostatnim momencie.
- Mam do ciebie zaufanie... - wykrztusiła jeszcze patrząc na mnie prosząco.
- Bardzo się cieszę, mamo! Możesz jechać zupełnie spokojnie! Nic tu nie narozrabiam!
- No! Mam nadzieję!
Pociąg ruszył, odczekałam, pomachałam i z uczuciem odprężenia skierowałam się do wyjścia. W domu
podobne światłu, które gra pełnią południowego blasku na dojrzałych drzewach, poczęły płynąć ku górze. Uczuła się wtedy, jak nigdy jeszcze dotąd, lekka i radosna. Nagle zdała sobie sprawę, że z chwilą, gdy znajdzie się na szczycie schodów, będzie musiała z nadmiaru szczęścia umrzeć...
Anna gorzko uśmiechnęła się. Gdy pamięć przywoływała to dawne wspomnienie, zawsze ogarniało ją wrażenie, iż cała odległa przeszłość w stosunku do życia obecnego jest czymś nierealnym, jak gdyby zamkniętym kręgiem zdarzeń należących do innego zupełnie człowieka. Nie znajdowała żadnej łączności pomiędzy sobą a tamtą małą dziewczynką sprzed kilkudziesięciu lat. Najchętniej też odpędzała od siebie wspomnienia. Czemuż więc teraz z tak czułym nieomal poddaniem pozwalała zagarnąć się płynącym z daleka obrazom?
Wtedy żyła jeszcze matka. Wiele jednak godzin przebywała poza domem. Pracowała w krawieckim magazynie, miała tam dużo roboty. Czasem wyszedłszy rano, wracała późnym wieczorem. Nie było na to żadnej rady
ygodnie.
Z pana Palanowskiego buchały istne gejzery wdzięczności, wśród których nie dawało się dostrzec miejsca na żadne podejrzenia.
- Pani rozumie, musiałem się zwracać do pani jak do Basieńki - usprawiedliwiał się ogniście. - Ten zbrodniczy typ jest zdolny do zorganizowania podsłuchu. Najmocniej panią przepraszam za tę konieczną poufałość... O moich uczuciach do Basieńki on doskonale wie i naigrywa się z nich. Czy pani jest pewna, że wszystko w porządku? Jak to było z tymi hydraulikami? Musi nam pani wszystko dokładnie opowiedzieć!
Przyjęłam filiżankę kawy, postanawiając raczej wylać ją sobie za gors, niż wypić kroplę, i przystąpiłam do relacjonowania wydarzeń. Wiadomo było, o co im chodzi. Pan Palanowski chciał sam ocenić sytuację i zorientować się, czy istnieją dla niego powody do obaw. Z mściwą satysfakcją czerpałam kojące wieści z bogatych skarbów mojej wyobraźni. Potoki wody, lejące się w kuchni państwa Maciejaków, i kompletne zidiocenie hydraulików, wziętych z jakiejś spółd
|